27 sty 2016

Dlaczego tak trudno rzucić palenie?


Po wielu latach „wciągania dymka” stwierdziłeś -  Tak czas rzucić palenie. Wiadomo, to nie tylko dobre dla zdrowia, ale i kieszeni. Wypalając przecież 20 papierosów dziennie, przy aktualnych cenach tracisz rocznie 5 tyś złoty. Mógłbyś sobie zafundować za to niezłą wycieczkę zagraniczną. No i jeszcze zdrowie, już nawet nie chodzi o raka czy zawał, który do tej pory omijał cię szerokim łukiem. 

Ale zauważyłeś, że seks nie sprawia ci takiej radości jak kiedyś, a wiesz, że poprawiając krążenie krwi wzmocnisz wrażliwość i funkcjonowanie narządów płciowych. To daje realne szanse na lepsze pożycie.

Ponadto przestaniesz tracić tyle czasu. Średnio przeznaczasz godzinę, dwie dziennie na  „dymka”. I nawet nie wiesz kiedy cały dzień przelatuje ci między palcami.

Zatem postanowione – „od dzisiaj nie palę”.

Jak wielkie jest jednak twoje zdziwienie, gdy po 6 godzinach od zapalenia ostatniego papierosa zaczynasz czuć rozdrażnienie, złość, chęć natychmiastowego zapalenia. Zdenerwowany, ale jeszcze pełen chęci do walki kładziesz się spać. I cóż się okazuje. Brak nikotyny powoduje bezsenność. Po paru dniach poddajesz się i wracasz do nałogu.
Przypadek, jakich tysiące. Rzucić palenie wcale nie jest łatwo. Mało, komu udaje się to bez pomocy specjalisty. Choć na pocieszenie powiem, że osobiście znam kilka takich osób, które z dnia na dzień przestały palić.

Dlaczego jednak tak trudno rzucić palenie? 

Otóż nikotyna działa podobnie jak heroina. Oczywiście tak szybko nie wyniszcza organizmu, ale uzależnia. Mózg już po 7 sekundach od zapalenia papierosa reaguje na nikotynę. Zresztą nie tylko receptory w mózgu szaleją, przyśpiesza również oddech, uwalniane zostają hormony szczęścia. Palaczowi od razu poprawia się humor i czuje się zadowolony. Nikotyna utrzymuje się w organizmie przez 6 godzin. Mało, który jednak nałogowy palacz czeka aż 6 godzin żeby zapalić kolejnego papieroska. Sięga po niego szybciej. Szybko odczuwa przecież spadek nikotyny we krwi poprzez uczucie rozdrażnienia, złości, niepokój, któremu mogą towarzyszyć nawet bóle głowy.


Odzwyczajanie się od palenia nie trwa krótko. Średni czas na pokonanie tych wszystkich fizycznych i psychicznych dolegliwości to około 3 tygodnie. Po tym czasie możesz odczuwać niezaprzeczalna chęć zapalenia w momencie, gdy poczujesz dym papierosowy. Walka nie jest łatwa, ale może być skuteczna. Nie ma, co się poddawać. To uzależnienie, z którego można wyjść.





27 komentarzy:

  1. A ja od siebie na prawdę polecam Silvets.Świetny produkt wspomagający odchudzanie.Żadne środki do tej pory mi nie pomagały.Wiadomo,że samo nie zrobi się nic,ale wiele zawdzięczam temu preparatowi :) :)
    Można zamówić tutaj:
    http://nplink.net/zcUsivSx

    OdpowiedzUsuń
  2. ja z paleniem nie mam problemu żadnego, gorzej z moim tatą bo pali od młodziaka jak to się mówi. kilka razy rzucał ale max. na pół roku... nie daje rady bo zawsze w końcu w pracy ktoś znajomy go nakłoni i się łamie. słaba sprawa

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy artykuł :)
    Zapraszam też do mnie, dopiero zaczynam : http://wspolczesneproblemy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wpis, dzięki wielkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie - Allen Carr dzieki tej książce nie pale ludzie! Fuj z tym świństwem!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzucam od tygodnia..z pomoca Desmoxanu. Lek czyni cuda.. jest na prawde dobrze.. mozna ogarnac chec zapalenia:) a po tym wpisie, jeszcze bardziej umocnilam sie w tym postanowieniu!! Dzieki..

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście nie mam tego problemu. Nigdy w życiu nie zapaliłam papierosa i wiem, że nigdy nie zapalę

    OdpowiedzUsuń
  8. Paliłem przez wiele lat i 2 razy rzuciłem z dnia na dzień bez dodatkowych wspomagaczy. Pierwszy raz miałem przerwę chyba 2 lata, a teraz już nie palę ponad 4 lata i mam się dobrze. Dla mnie to najlepszy sposób - silna wola.

    OdpowiedzUsuń
  9. Palenie jest bardzo niezdrowe - warto rzucić jak najszybciej. Osobom mającym problem z samodzielnym rzuceniem polecam profesjonalne terapie, niż trwanie w nałogu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzucanie jest ciężkie. Miałem kilka podejść. W końcu się udało, po prostu ustaliłem sobie, że nie palę i tyle! Pozdrawiam i zapraszam na mój blog zdrowotny (http://zdrowie.pozytywne.net)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciężko rzucić głównie ze względu na przyzwyczajenie psychiczne do czynności palenia - wychodzenia na papierosa, spotkań z kolegami podczas przerwy, trzymanie papierosa itp. Podczas rzucania nie dość, że czujemy głód nikotynowy, to jeszcze musimy jakoś inaczej zając swój czas.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak długo organizm się oczyszcza z tego syfu... Nie warto nawet popalać przy okazji.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też miałem problem z rzuceniem...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też się bardzo długo z tym zmagałem...

    OdpowiedzUsuń
  15. Prawda jest taka, że każdy nałóg trudno rzucić. Papierosy nie są tu żadnym wyjątkiem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Papierosy są paskudnym nałogiem, lepiej je rzucić jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja rzucałam już 3 razy...teraz 4 podejście :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny wpis, tylko czemu trzeba było przeszukać cały internet w poszukiwaniu takiego konkretnego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja rzuciłam nie powiem, że bez oporów ale pomogło mi w tym odcięcie się od sytuacji które sprzyjały wyjściu na papierosa. I tak na prawdę każdy może to rzucić, każdemu polecam i kibicuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Warto się przemęczyć i rzucić ten paskudny nałóg, wszystko jest w naszej głowie. Sama nigdy nie paliłam, mój chłopak był palaczem gdy go poznałam. Najpierw go uświadomiłam, że to zły nałóg a potem kazałam mu go rzucić. Wspierałam go i jednocześnie pilnowałam - udało się!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja paliłam przez kilkanaście dobrych lat z małą przerwą na ciążę i karmienie. Teraz nie palę od prawie czterech lat i bardzo dobrze mi z tym. Nigdy nie chciałabym już palić. To paskudny nałóg i bardzo kosztowny.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja zakończyłem palenie dokładnie 1 stycznia 2015 roku, tak z dnia na dzień. Myślałem, że się nie da tak całkowicie zrezygnować, jednak udało się bez żadnych "wspomagaczy". Z racji tego, że bardzo lubię uprawiać sport, odczułem brak papierosów już po kilku tygodniach bo moje samopoczucie i wydolność organizmu znacznie wzrosła.

    OdpowiedzUsuń
  23. Trudno jest rzucić, ale wystarczy przejść się na oddział onkologiczny, żeby poznać historię osób, które całe życie paliły, a teraz zmagają się z rakiem... choćby płuc. To daje mocno do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wystarczy wyobrazić sobie konsekwencje palenia albo chociażby kwoty pieniędzy które pochłania ten nałóg. Niestety na niektórych nawet to nie działa.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam znajomego, który pali od 20 lat, myśli o tym by rzucić ale co ma zrobić mówi mi jak to mu sprawia przyjemność i dzięki temu robi sobie też przerwę w pracy.

    OdpowiedzUsuń