29 mar 2015

Dlaczego polubiłam rosyjskie kosmetyki?


Od jakiegoś czasu w blogosferze panuje wielki boom na te kosmetyki. Skuszona pozytywnymi (w większości - choć było też i parę zgrzytów) opiniami w kilka zaopatrzyłam się i ja. 
I cóż stwierdzam? 
Że wrócę do nich nie raz. Tak po prostu. Ich składy więcej niż zachęcają. Nie ma tu jakiś dziwnych chemicznych wypełniaczy - typu SLS, oleje mineralne, silikony, parabeny i inne podejrzane konserwanty. Za to królują ekstrakty, wyciągi, zioła, olejki. Znacznie bliżej im do natury niż kosmetykom drogeryjnym.

Przy czym od razu napiszę - trzeba delikatnie testować takie składy. Natura lubi uczulać, więc możemy na te kosmetyki zareagować wysypką czy podrażnieniem. Jeśli w składzie jest coś, na co wykazujemy reakcję alergiczne - jest duże prawdopodobieństwo, że i po kosmetyku podrażnienie się pojawi. 

25 mar 2015

Moda na … „przerwę między udami”


Tyle aktualnie uwagi poświęca się zdrowemu trybowi życia, a jednak ciągle powstaje moda, która niszczy wszystko to, co inni wypracowali.

Ostatnim hitem sezonu jest – „przerwa między udami”. Nagle okazało się, że synonimem piękna i zgrabnej sylwetki jest posiadanie tak chudych nóg, aby uda po złączeniu nóg, nie stykały się.

Sezon bikini zbliża się nieubłaganie, zatem wiele dziewczyn i kobiet w trybie pilnym zaczęły się odchudzać. Byle tylko przerwa się pojawiła. Niezależnie od budowy ciała, biologii walczą o to, aby być jak najchudsze. A tak na zdrowy rozum. Jak kobieta o kształcie „gruszki” ma uzyskać przerwę między udami, skoro to właśnie ta część ciała jest u niej masywniejsza. Jak bardzo musi zejść poniżej prawidłowego BMI, aby tego dokonać.