4 lis 2015

Moje dziecko musi iść spać…


Wieczorowa pora, po całym dniu intensywnej zabawy w przedszkolu oraz w domowym zaciszu, powinna z założenia wyglądać tak, że mojemu 3 letniemu synkowi same powinny zamykać się oczy do snu. W teorii…, a jak wygląda praktyka. W moje dziecko około godziny 19.00 wkraczają nowe porcje energii. Zamiast się coraz bardziej wyciszać on się rozbudza. Bodźce tworzy sobie sam. A to wymyślając wyścigi samochodowe, a to grę w piłkę. Robi wszystko, aby tylko odwlec etap kąpieli i spania. Czym się to kończy?


Kładzeniem trzylatka spać około godziny 21.00 i jego zasypianiem około godziny 21.30. Nie trudno się domyślić, że dana ilość snu jest zbyt mała i obowiązkowe wstawanie o godzinie 7.00 do przedszkola stanowi dla niego problem.
Każda pobudka to płacz, marudzenie, zły humor i złe nastawienie do nowych przedszkolnych obowiązków.

I sprawa tak wygląda u większości rodziców, z którymi mam kontakt. Tylko nieliczne pociechy kładą się grzecznie spać o wyznaczonej przez rodziców porze.
Trzeba być jednak stanowczym i niezależnie od sytuacji walczyć o każdą godzinę snu dziecka, ponieważ niedosypianie wpływa negatywnie na jego zdrowie.
Niedosypianie bezpośrednio wpływa na wzrost ryzyka otyłości u dzieci. Co się zaś z tym bezpośrednio wiąże cukrzycy typu 2 oraz chorób serca.

Nasze pociechy powinny spać minimum – 3-5 lat – 11-13 godzin,
                                                                                  5-12 lat – 9-11 godzin,
                                                                                 13 lat – 16 lat – 10 godzin.


Kolejny raz my rodzice musimy być nade wszystko stanowczy i nieugięci. A odstępstwa od zasad powinny zdarzać się tylko raz na jakiś czas.



6 komentarzy:

  1. Mi mama w dzieciństwie kazała kłaść się spać po dobranocce, czyli ok. 19:30. Jestem jej za to wdzięczna, bo dzięki temu "nauczyłam się spać". Nigdy nie miałam problemu z zaśnięciem ani z porannym wstawaniem do szkoły.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moi znajomi kładą dziecko spać o 19 i śpi spokojnie do 5 rano, jest jeszcze popołudniowa drzemka. Myślę, że trzeba w przypadku małych dzieci, kierować się tym czego one potrzebują, a nie na siłę wpychać je do łóżka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy wpis. W dzisiejszych czasach problem z snem u dzieci nie wynika tylko z nadmiernej energii, ale również może to być powód elektrosmogu. Elektrosmog jest emitowany przez urządzenia elektroniczne i elektryczne tj. komputer, telewizor, telefon komórkowy, kuchenka mikrofalowa, Wi-Fi itp. Jest niebezpieczny dla naszego organizmu, gdyż powoduje bezsenność, bóle głowy, brak koncentracji i wiele innych dolegliwości. Moje dziecko też nie umiało spać przez nadmiar elektrosmogu w mieszkaniu, do czasu gdy kupiłam na targach zdrowia orgonit. Od kiedy w pokoju synka postawiłam orgonit on szybko zasypia i nie budzi się już w nocy a rano wstaję wypoczęty z nową energią do zabawy. Jeśli ktoś chciałby zobaczyć czym jest orgonit i jak wygląda to polecam do odwiedzenia stronę http://www.magicstones.co. Jest to polski specjalistyczny sklep z orgonitami. Życzę miłego dnia. Ewelina.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepiej od samego początku przyzwyczajać dziecko do regularnego snu - niestety im później zaczniemy to robić tym trudniej nam będzie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo organizm sam wie, kiedy powinien kłaść się spać. Rutyna wczesnego wstawania została wymyślona przez człowieka. Sami mamy problemy z budzeniem o określonych godzinach, więc to zrozumiałe w przypadku dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojjj wiem doskonale o czym mówisz. Mam w domu zbuntowaną 5-latkę. I choćbym ją budziła o 5 rano i cały dzień wymęczyła tak, że pod koniec dnia chodziłaby na czworaka to i tak nie zaśnie o 19 i to nawet nie ma o czym mówić. Przestałam już z tym walczyć, przyzwyczaiłam się, że moje dziecko kładzie się spać o 22 i wstaje o 7 z marudzeniem. Wszelkie próby położenia jej do łózka o 19 kończą się na biadoleniu, płaczu i ogólnym wkurwieniu zarówno dziecka jak i moim ;)

    http://sekretydiety.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń