3 lip 2015

Powody, dla których warto się opalać


Do chwili obecnej panowało nieodłączne przekonanie, że opalać się nie warto. Promienie słoneczne wywołują przecież raka skóry, a kto chciałby mieć z nim bliższy kontakt? Oczywiście nikt. Co nie znaczy, że wszyscy masowo rezygnowali z opalania. Wręcz przeciwnie. Fanów tego letniego lenistwa przybywało. Ciało opalone wygląda przecież szczuplej i bardziej przypomina to z okładek czasopism mody. Pokazać się z bladą skórą w środku lata to zdecydowanie nie był powód do dumy.


Dzisiaj mam dobrą wiadomość dla tych, którzy nie wyobrażają sobie wakacji bez leniuchowania na ręczniku plażowym. Jak się okazuje słońca nie powinny unikać osoby z nadciśnieniem, bo słońce obniża ciśnienie krwi.
I mówimy tu o natychmiastowym wręcz działaniu, bo ciśnienie krwi zostaje obniżone już po 30 minutowej ekspozycji na słońcu.
Wszystko za sprawą tlenku azotu, który kryje się we wnętrzu naszej skóry. Gdy skóra ma kontakt za słońcem, zostaje on uwolniony na krwiobiegu i obniża ciśnienie krwi. Tym samym automatycznie zmniejszone zostaje prawdopodobieństwo wystąpienia udaru mózgu lub zawału serca.

Te odkrycie może drastycznie zmienić podejście lekarzy do opalania. Bo choć rak skóry jest chorobą niezwykle groźną to dużo częściej występują u ludzi problemy z nadciśnieniem i to ta choroba zbiera dużo większe żniwo.

Słońce, które wcześniej wydawało się wrogiem, dzisiaj staje się najłatwiej dostępnym lekiem, który jest dostępny dla wszystkich niezależnie od statusu i płci.
Słońce obniżając ciśnienie krwi wydłuża życie, a opalania za jakiś czas może stać się realnym sposobem na walkę z tą podstępnym i cichym zabójcą.

Z drugiej zaś strony okazać się może, że ciągłe unikanie promieni słonecznych może stać się jednym z czynników sprzyjających zachorowaniu – tak jak brak aktywności fizycznej, wysoki cholesterol, palenie papierosów.


Nie oznacza to jednak, że teraz bezkarnie możemy leżeć na słońcu od rana do wieczora. Jak w każdym aspekcie i tu zalecany jest umiar. Jednak całkowite unikanie słońca już dziś wydaje się niezdrowe.




20 komentarzy:

  1. Lubię być opalona ale opalam się tylko w aktywny sposób :) nie wyobrażam sobie leżenia plackiem kilku godzin :(

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja wprost przeciwnie, uwielbiam leżakować godzinami i nic nie robić, tylko czuć jak słonko mnie spieka porządnie :) oczywiście aktywnie też jest fajnie ale takie błogie lenistwo to ideał :) każdemu polecam słoneczko szczególnie teraz kiedy pogoda znowu się poprawia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. opalanie owszem ma na nas zły i wręcz niebezpieczny wpływ ale tylko wtedy kiedy z nim przesadzamy. jeśli wszystko się robi z umiarem to nie ma opcji żeby nam się coś złego działo, wręcz przeciwnie i właśnie o to chodzi :) słońce to dla nas wybawienie więc się nim cieszmy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie przepadam za opalaniem się, poza tym mam sporo pieprzyków, które akurat na działanie słoneczka nie powinny być zbyt często wystawiane ;) ale z tym ciśnieniem to chyba nie do końca prawda w życiu realnym, mój tata ma bardzo duże nadciśnienie, codziennie jest wystawiony na kilkugodzinną ekspozycje słoneczną i ciśnienie mu z tego powodu nie spada, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Wg mnie najlepsza zalecana dawka słońca dla zdrowotności to 15 minut dziennie. Tyle wystarczy by pobudzić wytwarzanie witaminy D. Należy o tym pamiętać zwłaszcza jesienią i wiosną a nie tylko podczas wakacji nad morzem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Opalanie ma niewątpliwe zalety ale trzeba uważać. Przy tym słońcu co teraz 5 minut na słońcu może okazać się za dużo...

    OdpowiedzUsuń
  7. no może 15 minut to niieee no bez przesady, ale na pewno faktycznie w ostatnich dniach ludzie robili przeginki kompletne i stąd tyle wypadków i zapchanych izb przyjęć. wszystko z umiarem po prostu

    OdpowiedzUsuń
  8. Opalanie ok tylko z umiarem, ja zawsze do dermatologa chodzę przed latem. I solarium mówię Nie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Po prostu we wszystkim trzeba mieć umiar i koniec. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko jest zdrowe jeśli uważamy i nie przesadzamy z ilością. Leżenie całymi dniami na słońcu na pewno nie służy naszemu zdrowiu, ale przemyślana dawka jak najbardziej. Najważniejsze to obserwować własny organizm i wiedzieć co dla nas dobre.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje mi się, że właśnie najważniejszy jest umiar - no i trochę znajomość własnych możliwości. Jak się jest przysłowiowym "synem młynarza" (albo córką) i ma się taką bielutką skórę, to wiadomo, że mocny filtr i krótka ekspozycja na słońce.
    A mój sposób na poparzenia to smarowanie śmietaną. Serio! Trochę śmierdzi, ale przyjemnie chłodzi i przed wszystkim działa lepiej niż pantenol...

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy blog

    Zainteresował mnie :)

    Będę częściej zaglądać :)

    A w wolnej chwili zapraszam do siebie ;) :D

    http://blogowszystkimevi.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. szkoda że opalenizna tak krótko się utrzymuje

    OdpowiedzUsuń
  14. Od dłuższego czasu kontempluję kurację witaminą D3 i polecam do poczytania http://dietomat.pl/artykul/witamina-d3-jej-wlasciwy-poziom-tak-trudno-osiagalny-jak-zdobycie-szczytu-k2

    OdpowiedzUsuń
  15. Mogę szczerze polecić coś co przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Jakiś czas temu miałam problem z włosami. Wtedy mama poleciła mi skorzystanie z lampy Bioptron do naświetlania i koloroterapii. Zdesperowana użyłam jej i… szok i niedowierzanie. Wszystkie moje problemy stopniowo zaczęły znikać. Co więcej, po czasie zauważyłam że nie potrzebuję już tylu kosmetyków do pielęgnacji włosów. Zaczęłam korzystać z naświetlań do pielęgnacji cery. I znów to samo! Oszczędzam mnóstwo pieniędzy na kosmetyki, o lekach nie wspominając! Lampy Bioptron mają wiele zastosowań i są skuteczne. Naprawdę, dziewczyny, spróbujcie – nie pożałujecie!
    PS. Dodam, że z lamp Bioptron może bezpiecznie korzystać cała rodzina!
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem zdania że wszystko jest dla ludzi - byle bezpiecznie i z umiarem :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie tylko nadciśnienie słoneczko leczy, ale i obniża ryzyko cukrzycy, wzmacnia kości i zęby, goi rany na skórze, pomaga przy depresjach. Ja się opalam bez filtrów od 10 do 15 i mam prawidłowe stężenie witaminy D w osoczu 50 mg/ml.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja niestety nie mogę sie zbyt wiele opalać bo mam łuszczycę i według zaleceń lekarzy, nie mogę być zbyt długo na słońcu :(

    OdpowiedzUsuń