25 mar 2015

Moda na … „przerwę między udami”


Tyle aktualnie uwagi poświęca się zdrowemu trybowi życia, a jednak ciągle powstaje moda, która niszczy wszystko to, co inni wypracowali.

Ostatnim hitem sezonu jest – „przerwa między udami”. Nagle okazało się, że synonimem piękna i zgrabnej sylwetki jest posiadanie tak chudych nóg, aby uda po złączeniu nóg, nie stykały się.

Sezon bikini zbliża się nieubłaganie, zatem wiele dziewczyn i kobiet w trybie pilnym zaczęły się odchudzać. Byle tylko przerwa się pojawiła. Niezależnie od budowy ciała, biologii walczą o to, aby być jak najchudsze. A tak na zdrowy rozum. Jak kobieta o kształcie „gruszki” ma uzyskać przerwę między udami, skoro to właśnie ta część ciała jest u niej masywniejsza. Jak bardzo musi zejść poniżej prawidłowego BMI, aby tego dokonać.




Głodówki nie są żadną nowością i tak pewnie zdesperowane kobiety będą walczyć o to, aby być na czasie. Być jak najchudsze. Gdzie jednak jest w tym rozum i logika. Ile można poświęcić dla urody?

Zawsze powtarzam, że w życiu trzeba być, choć trochę egoistka. Egoistki myślą inaczej. Cenią swoja wartość i nie poddają się kanonom powszechnie uważanym za piękno. Wiedzą, że zdjęcia chudych modelek o nieskazitelnej cerze to nie dzieło natury a photoshopa. Przykładów na potwierdzenie tego jest tak dużo, że zawsze z przymrużeniem oka oglądają kobiece gazety.

Nie idą za modą, bo ta często prowadzi na manowce i wyrabia tak źle nawyki, że prowadzić mogą do wielu groźnych chorób. Są pewne siebie i dzięki temu naturalnie piękne.

Bądź, zatem egoistką i nie daj sobie wmówić, że powinnaś wyglądać inaczej.

Cieszy mnie to, że powoli problem zaczyna być dostrzegany na wyższych szczeblach. Świat mody, który stworzył „patologiczna chudość” teraz zaczyna z nią walczyć. Jeżeli modelki mają za niska wagę nie mogą wziąć udział w sesjach zdjęciowych i pokazach mody.

Oby tylko wszystko szło w tym kierunku, to może kiedyś uda się obejrzeć pokaz mody, w którym wezmą udział kobiety o naturalnych kształtach, a nie wieszaki na ubrania.





5 komentarzy:

  1. Słynna "thigh gap". Jestem z tych o masywniejszych udach. Jednak nogi mam ładne. Przyznam, że na mnie też propaganda medialna zadziałała i zaczęłam krytyczniej przyglądać się swoim kończynom (szczególnie w chwilach gorszego humoru). Niby nic... Takie "mody" często wpływają na nas bardziej niż nam się wydaje (nawet jeżeli jesteśmy "uświadomieni").

    OdpowiedzUsuń