9 lut 2015

Jak często spożywać mięso?



Jak często jadacie mięso? Codziennie? Czy wiecie, zatem, że według obowiązującej na świecie piramidy żywienia czerwone mięso:

Wieprzowinę,
Wołowinę,
Baraninę,
Dziczyznę: dzik, sarna, jeleń.

Powinno się spożywać nie częściej niż RAZ W TYGODNIU.


Pomijając już fakt, że dostępne w sklepach mięso pochodzi z hodowli przemysłowych i jest nie zdrowe ze względu na nieprawidłową jego produkcję. Hodowcy świadomie stosują hormony wzrostu, antybiotyki, wysokokaloryczną, często modyfikowaną paszę. Tym samym produkują mięso bogate w cholesterol i nasycone tłuszcze, które sprzyja rozwojowi nowotworów i chorób układu krążenia.

Jednak, nawet jeśli zaopatrujemy się w mięso o wysokiej jakości to zbyt częste jego spożywanie może prowadzić do takich chorób jak:

Rak jelita grubego,
Zawał serca,
Udar mózgu,
Miażdżycy,
Cukrzycy,
Osteoporozy

Ponadto zmniejsza zdolność organizmu do regeneracji, oczyszczania z toksyn. Zaburza prawidłowe wchłanianie składników mineralnych i witamin.

Aby tego uniknąć wystarczy ograniczyć ilość spożywanego czerwonego mięsa na rzecz białek roślinnych, ryb.


7 komentarzy:

  1. Ja głównie jem drób i raz w tygodniu rybę, której to spożycie chcę stopniowo zwiększyć. Czerwone mięsa trafiają na mój talerz raz lub dwa w miesiącu, przeważnie kiedy teściowa zaprasza na obiad. ;)
    W sumie trafić na dobre mięso drobiowe też jest trudno, bo i ptaki są faszerowane tym co wymieniłaś w poście. Ja mam to szczęście, że mięso kurze i jajka trafiają do mnie od babci i mamy więc wiem co jem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety praktycznie w ogóle nie jem tych produktów. Wartościowe są tylko te najlepsze jakości, a one niestety kosztują...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wołowina jest bardzo droga, a baranina czy jagnięcina bardzo trudno dostępna więc zostaje wieprzowina i kurczak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała strona. Oby tak dalej !! :)


    Zapraszam chętnych , którzy są na SAMYM POCZĄTKU SWOJEJ DROGI :)
    http://wysoka-szeroka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama wcale nie jem mięsa już od lat. Zastępuję ję strąkowymi roślinami oraz inną kompozycją potraw. Można się bez tego obejść i też polecam bo się znacznie lepiej czuję od tamtego czasu gdy zaprzestałam jedzenia trupów.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie jestem zwolenniczką mięsa ani weganką, ale jem maksymalnie dwa razy w tyg i to w towarzystwie rukoli albo szpinaku z dodatkiem odrobiny sosu czy dressingu develey najczęściej sięgam po ten o smaku ziołowym, ale faktycznie im mięsa jem mniej tym lepiej się czuję

    OdpowiedzUsuń