8 lip 2014

Prasuje tylko kobieta….




 Dzisiaj oficjalnie kończę test żelazka Bosch Sensixx’x DI90 . Tak jak pisałam wcześniej zdecydowanie wart jest polecenia, co jednak nie zmienia, że w dalszym ciągu prasować nie lubię. Choćby nawet żelazko miało najlepszą technologię, skracało czas pracy to i tak nie przekona mnie do tego żmudnego zajęcia.




Jestem na nie i koniec. I jedyną alternatywą, aby tej czynności nie robić jest sprawiedliwy podział obowiązków domowych pomiędzy mną i moim partnerem życiowym. Rzadko zapewne zdarza się, aby Pan domu stanął przy desce do prasowania. Wymówki mogą być różne – od tego, ze nie ma czasu, po fakt, że nie potrafi prasować i ty kochanie robisz to lepiej. Wiem z własnego doświadczenia, bo przerabiałam to wcześniej.

Trzeba być jednak asertywnym i nie godzić się, na tak niesprawiedliwy p[odział ról – czyli kobieta pierze, prasuje i sprząta.
Tym bardziej, że z czasem będzie jeszcze gorzej. Pojawią się dzieci, ilość prania drastycznie się zwiększy, czas stania przy żelazku również.
Drogie Panie, jeżeli zatem Wasz mężczyzna nie chce prasować zachęcam do natychmiastowego angażowania go w te obowiązki domowe – dobrą metodą jest nie prasowanie mu koszul i spodni. Gdy będzie chciał je ubrać chcąc nie chcąc chwyci za żelazko. Gdy zaś nauczy się prasować koszule i spodnie na kant to drobne ubranka dzieci nie będą stanowiły problemu.
Dla własnego zdrowia psychicznego i braku porozumienia w przyszłości nauczcie prasować swojego mężczyznę już dziś….


2 komentarze:

  1. Jak dobrze, że noszę dresy, bluzy i bezrękawniki - praktycznie nie wiem co to prasowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie prasowanie bardzo uspokaja;-)

    OdpowiedzUsuń