9 maj 2014

Czy dieta jest tania?






Ostatnio spotkałam się z koleżanką, która strasznie narzeka na swoją sylwetkę. Zaczęło się oczywiście od haseł. Ależ ty schudłaś, świetnie wyglądasz. Dawno się nie widziałyśmy, to może i faktycznie widzi różnicę, bo ja jej aż tak bardzo nie dostrzegam. No mniejsza z tym. Moja koleżanka stwierdziła, że też chętnie przeszłaby na dietę, ale ją na to nie stać. 


I zaczęła argumentować, że przecież taka zmiana sposobu odżywiania pociąga za sobą koszty. No, bo trzeba kupować te produkty z wyższej półki, zdrowe. Wiadomo. I dodatkowo zrezygnować z tanich bułek i pieczywa. To, co ona na Boga ma jeść na śniadanie.
I zaczęła się dyskusja, bo ja stwierdziłam, ze odkąd na tej diecie jestem, to oszczędzam, a nie wydaję więcej.
I zaczęłyśmy liczyć. Na śniadanie wymieniłam, że zjadam np. serek wiejski z rzodkiewką i szczypiorkiem. Koszt posiłku nie przekracza 3 zł.
Ona zaś dwie bułki z serem i wędliną. Licząc, ze bułki kosztują 50 groszy, a dodatki po 1 zł wyszło na to samo, co u mnie. Tyle, że ona dodatkowo lubi po śniadaniu do kawy zjeść pączka. Zatem mamy dodatkowe 2 zł. I łączny koszt posiłku szacowany na 5 zł.
Dalej obiad. Przykładowym niech będzie mój wczorajszy posiłek, czyli kawałek piersi z kurczaka plus kalafior. Danie wycenione na 8 zł.
Moja koleżanka stwierdziła, że dodałaby do tego oczywiście jeszcze ziemniaki. Zatem koszt wzrasta o około 1 zł.
Ona znowu po obiedzie ma słodyczowe przekąski – ulubiony wafelek w czekoladzie, u mnie przekąsek brak. I podsumowując bilans zwiększa się o kolejne 3 zł na rzecz normalnego posiłku.
Do kolacji oczywiście również musiała dołożyć kasę, w porównaniu ze mną. Bo ja stwierdziłam, że zjadam łososia z dwoma pomidorami i sałatą, ona do tego zestawu zaś dołożyłaby jeszcze pieczywo.
Można by tak długo wymieniać, dodać do tego podsumowania drugie śniadanie i podwieczorek. Jednak wniosek jest jeden. Będąc na diecie oszczędzasz. W sklepie zamiast półki ze słodyczami oblegasz owoce i warzywa. Kupujesz ich więcej niż normalnie, ale za to rezygnujesz z drogich kalorycznych przekąsek typu wafelki i pączki.
Wydajesz mniej, bo tak naprawdę jesz mniej. Moja koleżanka nie do końca przekonana była do moich argumentów. A jak wy myślicie. Czy dieta kosztuje więcej?




9 komentarzy:

  1. Niestety sama kiedyś wierzyłam w bzdury, że dieta jest droga. Dziś wiem, że to argument osoby, która tak naprawdę nie chce schudnąć, wiec wmawia sobie te głupoty, żeby samemu przed sobą się wytłumaczyć. Odkąd przerzuciłam się na zdrowy tryb odżywiania wydaję mniej na jedzenie. Zgodzę się tylko w jednym aspekcie, że dieta jest droga: gdy schudniemy (ja od 29 stycznia straciłam 12 kg), to stare ubrania stają się za duże i trzeba iść na zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniej lub tyle samo :) Wkurzają mnie ludzie, których wymówką jest "dieta jest za droga" albo "nie mam czasu na robienie tego wszystkiego". Pisałam posta na ten sam temat kilka dni temu ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. no pewnie juz odstawiąjąc te słodycze wszystkie wydała by mniej...ehh

    OdpowiedzUsuń
  4. Zależy jaka jest nasza dieta. Biorąc pod uwagę że niektórzy jak przechodzą na dietę to zaczynają stosować suplementy, herbatki odchudzające i kupować rzeczy których nigdy wcześniej nie jedli bo "odchudzają" to jest droższa. Ale jeśli przechodzimy na dietę rozsądnie (tak jak to zrobiłam ja) to początkowo wydawałam mnie, potem przyszła chęć żeby zaszaleć, zmienić coś w swoim tradycyjnym odżywianiu i kupić coś z droższej półki a i tak sumarycznie wychodziło mniej niż przed dietą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla niektórych wielką ceną jest zapłacić za soczewicę 4 zł, która na długo wystarcza, lepszym dla nich jest zakupem wielki worek chipsów za tą samą cenę.

    OdpowiedzUsuń
  6. dla mnie może nie sama dieta, ale zdrowie odżywianie jest dużo droższe. marketowe owoce i warzywa to sama chemia a nie każdy ma np. ogródek. dieta sama w sobie nie jest droga bo rezygnując ze słodyczy i tym podobnych zostaje trochę grosza :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się zgadzam z Pysią. Dieta sama w sobie może być nawet być tańsza, ale jak jest się na diecie nie tylko po to, żeby schudnąć, to niestety marketowe owoce i warzywa, itd. nie są najlepszym rozwiązaniem. Za dobre, zdrowe jedzenie niestety trzeba zapłacić znacznie więcej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czy zdrowe odżywianie jest tańsze, ale w końcu ludzie, jesteśmy tym co jemy, więc chyba warto zainwestować trochę więcej pieniędzy w produkty zdrowsze i lepszej jakości. Za czasów studenckich, kiedy mój budżet był naprawdę ograniczony szkoda mi było wydawać 4-5 zł na chleb ciemny, pełnoziarnisty. Kupowałam więc zwykły najtańszy chleb lub szukałam czegoś pośredniego z ziarnami, co tylko udawało zdrowe. Tylko teraz gdy kupuję porządny, a nie nadmuchany chleb wystarcza mi na 4 dni, wtedy zwykły chleb potrafił zniknąć w przeciągu jednego dnia, ponieważ nie mogłam się nim najeść i ciągle chodziłam głodna. Tak samo z owocami i warzywami. Koszt wielkiego gara zupy na małym udku z kurczaka z mnóstwem różnych warzyw to ok 10-15 zł, a starcza mi na 3 dni. Banan czy jabłko kosztują ok złotówki, batoniki są zwykle droższe. Ludzie którzy nie zwracają uwagi na to co jedzą wydają też duże sumy na różne kiełbaski, wędlinki, żółte sery, nie wspominając już o gotowych daniach, gdyby z tego zrezygnowali, wprowadzili więcej warzyw i owoców na pewno by jeszcze zaoszczędzili.

    OdpowiedzUsuń
  9. New Diet Taps into Innovative Plan to Help Dieters Lose 15 Pounds in Just 21 Days!

    OdpowiedzUsuń