10 lut 2014

Jak szybko schudnąć po ciąży




Dawno, dawno temu pisałam już na ten temat – KLIK. W owym czasie doszłam do mojej wagi sprzed ciąży, co mnie niezmiernie cieszyło i dawałam kilka wartościowych rad jak to zrobiłam. Oczywiście żadnej Ameryki nie odkryłam. Po prostu zdrowo się odżywiałam i trochę ruszałam. 

Mi tyle wystarczyło, aby po trzech miesiącach od porodu zobaczyć ta samą liczbę na wadze, co przed ciążą. Ale często jest tak, że u kobiet w ciąży ta waga mocno skacze. 

Najlepszym dowodem jest moja koleżanka. Równie szybko jak ja schudła po ciąży, aby przez kolejne 6 miesięcy nabyć dodatkowe 10 kilogramów, już nie ciążowych. Tak, efekt odchudzania nie zawsze się utrzymuje, a hormony w ciele kobiety szaleją, co może stanowić dużą przeszkodę w długotrwałym dojściu do wymarzonej sylwetki.

I jest jeszcze jedna kwestia, która gubi młode mamy. Podjadanie po dziecku. Znam to doskonale z autopsji. Co innego oczywiście, gdy dziecko ma 3 miesiące i żywi się tylko mlekiem, a co innego, gdy zaczyna odżywiać się normalnie.

Oczywiście, jak to małe szkraby. Poznają smaki, które im odpowiadają lub nie i rzadko, naprawdę rzadko zjadają cały oferowany im posiłek do końca. Młoda mamusia zaś świadomie lub nie często dojada po dziecku obiadki, śniadania, kolację i przekąski. Piszę, że często nieświadomie, bo po pewnym czasie staje się to odruchem. Bardzo złym odruchem, który potrafi dostarczyć tak dużą liczbę kalorii, że po zliczeniu ich okazałoby się, ze stanowią jedną trzecia zalecanego dziennego spożycia.

Myślicie nie, to niemożliwe. Przecież małe dzieci mają małe porcję. No tak, ale pomyślcie o tych wszystkich posiłkach, które chcemy zaoferować dziecku, a ono go odrzuca np. banan. Po tym jak go obierzemy, a dziecko zdecydowanie nie chce go zjeść nie wyrzucamy go do kosza, a same zjadamy – i już 200 kcal do przodu. Doliczmy do tego jakiś jogurt lub deserek mleczny, herbatniki i inne przekąski, a zbierze nam się mało ciekawa liczba, biorąc pod uwagę, że aby schudnąć musimy dostarczyć organizmowi mniej kalorii niż zużyjemy.

Co zatem zrobić, aby uniknąć takich sytuacji? Wyrzucać niezjedzone banany do kosza? Nie, oczywiście, że nie. Prościej wliczać je do swojego jadłospisu i rezygnować z innych zaplanowanych przekąsek na ten dzień. Świadomie podchodzić do ilości spożywanych kalorii i doliczać pokarmy zjedzone „po dziecku”. Innej metody nie ma.






2 komentarze:

  1. Wiele daje dłuższe kamienie piersia jak i ruch pryzy dziecku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowie odżywiania i aktywny tryb życia - działa :)

    OdpowiedzUsuń