29 paź 2013

Muzyka klasyczna a rozwój inteligencji




Każdy rodzic pragnie, jak najlepszej przyszłości dla swojego dziecka. Celem rozwoju jego inteligencji już w okresie prenatalnym puszcza dziecku Requiem Mozarta oraz symfonie Beethovena. Przecież spotkane niedawno mamy podkreślają, ze jest to niezbędny czynnik, który ma zapewnić odpowiednie warunki rozwoju dla malucha.

Te informacje, przekazywane drogą pantoflową niekoniecznie mają jednak swoje uzasadnienie w badaniach naukowych. Efekt Mozarta, jak nazwano zjawisko, w które uwierzyła cała rzesza rodziców nie wpływa na zwiększenie inteligencji u dziecka.
Naukowcy udowodnili zaledwie, że słuchanie muzyki klasycznej poprawia rozumowanie przestrzenne. Jednak taki sam efekt, można uzyskać czytając dziecku książkę, czy opowiadając bajki. Mózg pod wpływem czynników zewnętrznych zostaje pobudzony do działania i jest mu łatwiej wykonać zadania wymagające wysiłku intelektualnego. Taki stan rzeczy jest jednak chwilowy.

Nie twierdze oczywiście, ze nie warto puszczać maluchowi muzyki poważnej, jednak każdy rodzic powinien mieć umiar w swoich działaniach i pamiętać, że na najlepszy rozwój dziecka wpływa miłość i wspólne zabawy.


2 komentarze:

  1. Dokładnie.. Najważniejsze jest uczucie jakim obdarzą dziecko rodzice,a nie jaką muzykę mu włączą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z pewnością nie muzyka przyczynia się do poprawy inteligencji i rozwoju umysłowego dziecka, ale i tak warto puszczać muzykę dobrą, na poziomie bo dzięki takim zabiegom dziecko będzie mogło wyrabiać sobie gust i słuch muzyczny. To ważne bo potem w dalszym etapie życia człowiek będzie uważał iż majteczki w kropeczki to ambitna muza...oczywiście wyrobienie u dziecka dobrego gustu muzycznego i otwartości na rożne gatunki muzyczne nie nastąpi po kilku krotnym oswajaniem malucha z dobrą muzyką ten proces trwa praktycznie przez cały okres dojrzewania i młodości. W wieku dorosłym taki człowiek prawdopodobnie będzie potrafił odróżnić muzykę dobrą od tej złej, wartościową od pustej.

    OdpowiedzUsuń