10 paź 2013

Kot i dziecko - toksoplazmoza




Dzisiaj cofnę się w czasie do okresu, gdy zaszłam w ciąże. A może jeszcze wcześniej, gdy postanowiliśmy powiększyć naszą rodzinkę o czteronogiego, kudłatego kocura o czarnej, długiej błyszczącej sierści…

Zeus, bo tak się wabi, był w naszym domu od roku, gdy okazało się, że jestem w ciąży. Uwielbialiśmy go nieziemsko, jednak ciąża to ciąża i temat chorób odzwierzęcych, jakimi można zarazić się kobieta w stanie błogosławionym nie ominął i nas.


W pewnym momencie całkowicie mnie omamił i w Zeusie nie widziałam niczego innego, jak zagrożenia dla życia mojego małego Maleństwa.  Godzinami siedziałam przed komputerem i czytałam zagadnienia na temat – kot i dziecko. I im więcej czytałam tym czułam się mniej pewna. Nagle w mojej głowie wykiełkował pomysł, że może dla bezpieczeństwa dziecka warto byłoby oddać kota moim rodzicom na te 7 pozostałych miesięcy ciąży.

Tak, tak, jak dobrze się domyślacie przerażała mnie wizja toksoplazmozy.  Choroby, której nosicielem mógł być mój kot.
Czy popadłam w paranoje, raczej nie. To oczywiste, że dla każdej przyszłej mamy nie jest nic ważniejsze niż to, aby dziecko urodziło się zdrowe. Strach kobiet wynikający z możliwości zarażenia się toksoplazmozą jest naturalny. I warto bliżej zapoznać się z tematem, aby mieć świadomość, w jaki sposób toksoplazmozą można się w ciąży zarazić, jakie są tego skutki i jaką stosować profilaktykę, aby do tego nie doszło.

PRZYCZYNY ZACHOROWAŃ

Choć to głównie koty, nasi czworonożni ulubieńcy są posądzani o rozprzestrzenianie tej choroby, to jednak jak wynika z badań, dużo więcej zakażeń ma zupełnie inne źródło. I tak toksoplazmozą zarazić można się:


1.      W wyniku kontaktu z pożywieniem, glebą oraz wodą zawierającą oocysty wydalone przez kota,
2.      W wyniku spożycia mięsa surowego lub lekko przysmażonego zawierającego cysty (źródłem zakażonego mięsa mogą być świnie, owce, kozy i drób)
3.      Poprzez łożysko, od zakażonej matki,
4.      Po przetoczeniu krwi od osoby chorej


Jak zatem można się łatwo zorientować to często surowe mięso i kontakt z nim może być przyczyną pojawienia się stanu chorobowego. Ciężko jednak przez 9 miesięcy ciąży nie mieć z nim kontaktu. Jednak odpowiednia higiena i przestrzeganie podstawowych zasad praktycznie wyklucza zachorowanie.

ROZWÓJ CHOROBY

Tu skupię się tylko na zagrożeniach dla płodu, choć toksoplazmozą można zarazić się w każdym wieku, to większość przypadków u osób dorosłych ma bezobjawowy przebieg.

Toksoplazmoza wrodzona ma miejsce, kiedy dziecko zakażone zostanie w trakcie życia płodowego. I choć nie ma szczególnie znaczenia, w którym trymestrze ciąży dochodzi do rozwoju toksoplazmozy, ponieważ jest ona bardzo niebezpieczna przez całą ciąże, to jednak wraz rozwojem ciąży szansa na przeniknięcie pierwotniaków przez łożysko się zwiększa i tak:


1.  I TRYMESTR CIĄŻY: Szansa na przedostanie się do zarodka 10-20%. Powoduje obumarcie lub uszkodzenie płodu.
2.  II TRYMESTR CIĄŻY: Szansa na przedostanie się do płodu – 30%. Powoduje niedorozwój, wodogłowie, padaczkę, uszkodzenie gałki ocznej
3.   III TRYMESTR CIĄŻY: Szansa na przedostanie się do płodu – 60-65%. Powoduje zapalenie mózgu, niedokrwistość, uszkodzenie gałki ocznej, żółtaczkę, biegunkę.


Co ciekawe objawy toksoplazmozy mogą pojawić się tuż po porodzie lub po kilku latach. Toksoplazmoza oczna nawet po 20 latach.  

PROFILAKTYKA

Najważniejsza to odpowiednia higiena. Zatem podczas przygotowywania posiłków za każdym razem myć deskę do krojenia, sztućce oraz ręce po kontakcie z surowym mięsem. Prace w ogrodzie wykonywać w rękawiczkach.  Myć warzywa i owoce przed spożyciem.

Dodatkowo unikać spożywania surowego mięsa. 

Co zaś się tyczy naszych futrzanych przyjaciół. Wielu lekarzy zaleca unikania kontaktu z nimi w okresie ciąży. Jednak według mnie wystarczy przestrzegać zasad typu – nie sprzątać kuwety, tym może zająć się współmałżonek, często sterylizować pojemniki na karmę dla kota, uniemożliwić kotu przez pewien okres swobodne przemieszczanie się po terenie, skoro jest to kot domowy niech pozostanie w domu.

Ponadto nie zapomnijmy, że kota można przebadać w kierunku toksoplazmozy w każdym gabinecie weterynaryjnym. To nieduży koszt, a dzięki temu każda przyszła mama poczuje się spokojniejsza.        

Dodam również, że po okresie ciąży i niemowlęctwa kot bardzo szybko staje się przyjacielem naszej pociechy. Mój synek uwielbia z nim zabawy i zawsze, gdy wstaje rano odbywa rytuał głaskania kota. Zadowoleni są obaj.






3 komentarze:

  1. słyszałam o tej chorobie w telewizji.. Zgadza się- lepsza jest paranoja i zapobiganie niż potem lament. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żeby się zarazić należałoby włożyć palec w kupę, a potem go oblizać, nie wiem czy ktoś tak robi, ale zachowanie podstawowych zasad higieny wystarczy.
    Nie rozumiem jak ze względu na ciążę/dziecko można pobyć się tak po prostu domownika.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tym ryzyku. Uwielbiam koty i na pewno będę mieć jakiegoś. Ciąży puki co nie planuje, ale kiedyś może to być kłopot.

    OdpowiedzUsuń