24 sie 2013

Wyniki Candy




Nadeszła ta chwili, wybrałam zwyciężczynię, która otrzyma bon o wartości 150 zł na zakupy w sklepie Naturica.
Wybór naprawdę nie był prosty. Każda z waszych odpowiedzi „Dlaczego chcę żyć zdrowo…”zasługiwała na nagrodę.
Dobrze, ale żeby nie przeciągać. Zacznę od dwóch nagród pocieszenia, drobnych upominków przygotowanych przeze mnie, które wędrują do:



Camiilla_Sarah – za odpowiedź:
Chcę żyć zdrowo ponieważ… Mam dla kogo żyć!

Te jedno zdanie oddaje tak naprawdę kwintesencję naszego istnienia. Podpisuję się pod nim całą sobą. 

Ciekawska Beti – za rymowankę

Chcę żyć zdrowo, ponieważ .....

Nie mogę otrzymać życia na nowo

Chcę je więc w pełni wykorzystać

A nie w kolejce do lekarza wystać

Czasem się wydaje „Jestem młoda

i na dbanie czasu mi szkoda”

To błędne myślenie – bo cenne jest zdrowie

Babcia, mama, lekarz na pewno ci to powie

Czasem lekkomyślnie sięgam po fast foody

Z braku czasu, pomysłu lub po prostu nudy

Niby wiem jaki wpływ na mnie mają

Ale czasem młode osoby o zdrowie nie dbają…

Chciałabym to zmienić, więcej w sport się zaangażować

I na stare lata chwil przed telewizorem nie żałować

Ale czasem tak trudno jest się ruszyć z kanapy

Jak już pilota złapiesz w swoje łapy

Owoce, warzywa korzystać z nich trzeba!

Codziennym obowiązkiem niech będą jak pajda chleba

Papierosy, alkohol czy używki inne

Biorąc je to my nie one jesteśmy winne

Bo wybór zdrowej drogi w sumieniu trzeba podjąć

Naszą przyszłość pod uwagę wziąć

Chcę żyć zdrowo, by choroby mnie omijały

I bolesne zastrzyki cierpienia nie dawały

Jako emerytka być pełna sił i wigoru

By życie z czasem nie straciło koloru....

Nie sposób było nie docenić takiego nakładu pracy. Ciekawska Bety wymyśliła trzy rymowanki, a ta szczególnie mi się spodobała.



Skoro nagrody pocieszenia zostały rozdane czas przejść do nagrody głównej. Tu zdecydowanie wygrała Katarzyna Kate. Za odpowiedź:

Chcę żyć zdrowo, ponieważ zdrowia lekceważyć nie wolno...



Ekologiczny, zdrowy styl życia staje się modny! Nie wierzycie? Ja też nie wierzyłam. Do niedawna taki styl życia wydawał mi się drogi i zabierający przyjemność. Jazda samochodem czy rower? Tłuste frytki czy sałatka z fetą? Zawsze wybierałam to gorsze, choć w moim mniemaniu takie wygodne, takie pyszne. Na efekty nie trzeba długo czekać - gorsza kondycja, (sąsiad pół żartem pół serio kiedyś szepnął A co tak powoli? - wchodząc po schodach w bloku) kilogramów przybywa, i w takiej chwili pojawia się myśl „Czas na zmiany” . No więc rano wskakuję w dresy, ha z jaką łatwością to napisałam! A przecież nieraz niemal rzucam budzikiem jak w sobotę o 6:30 wybija swoją godzinę, potem w półśnie ubieram wspominany już strój sportowy, wątłą ręką naciskam na klamkę i wychodzę. „Miasto jeszcze śpi a ja jak ta głupia biegam w kółko” - nieraz miałam takie myśli, ale potem pełna mobilizacja, żwawy truchcik i jestem w domu! Od razu kieruję się w stronę lodówki? Hmmm, co my tu mamy? Boczek, baleronik, stara mleczna czekolada, ser żółty o niewiadomej dacie ważności… Bez zastanowienia wygrzebuję pełnoziarnisty serek i dosypuję musli - jak zdrowo to zdrowo! Na wieczorny dylemat telewizor czy komputer też znalazłam złoty środek - rower! Do niedawna wróg numer jeden, wolałam jeździć nim sama , bo jadąc z innymi osobami zawsze byłam ostatnia, frustracja totalna i zniechęcenie, ale problemy są po to by je rozwiązywać. Wieczorem dzwonię do mojej przyjaciółki (bardzo wyrozumiałej) i jedziemy w trasę! Miasto nocą z perspektywy rowerzysty - tego nie da się doświadczyć jadąc autem : ) Wracając do domu mam tyle energii, że mogłabym góry przenosić a sen jest sto razy przyjemniejszy. Jeśli chodzi o lekarzy, profilaktykę itd. to staram się nie czekać do ostatniej chwili, wcześniej widząc na swoim ciele coś niepokojącego najpierw przeszukiwałam Internet by tam znaleźć odpowiedz dlaczego i czy mam się martwić, teraz w pierwszej kolejności idę po poradę lekarską. W sprawie alkoholu i papierosków powiem tylko tyle - nigdy mnie do nich nie ciągnęło, więc z tego jestem zadowolona, oczywiście od święta lampka wina jest jak najbardziej ok, ale upitą mnie nie zobaczycie :)







Chcę żyć zdrowo, bo mam cichą nadzieję na spokojne życie w starości, wśród radośnie biegających wnuków i wspierającej rodziny, chcę dożyć tych chwil i nie rozpamiętywać co mogłam zrobić a czego nie powinnam była.

Czytając odpowiedź Katarzyny Kate czułam jakbym sama ją napisała. Początki dotyczące zmiany trybu życia u mnie były identyczne. I takie same mam nadzieję na przyszłość.


Zwycięzcom gratuluję. Skontaktuję się z Wami za pomocą emalia, aby uzgodnić szczegóły dotyczący odbioru nagród.

Pozdrawiam.

14 komentarzy:

  1. Beti mega! Gratuluje :)

    Bardzo bym chciała abyś stała się częścią ideii, którą właśnie tworzymy :) Tematyka oscyluje w tematy Ci bliskie - ćwiczenia, dieta ale także zaburzenia odżywiania. Widzę, że jesteś biegła w tym temacie także przyda się każda opinia. Zapraszam -> http://dzisiejsza-nadzieja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo co za niespodzianka, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń