14 sie 2013

Robaki - jedzenie przyszłości




Zastanawialiście się kiedyś jak będą wyglądały wasze posiłki za 30 lat? Jeżeli tak, to zapewne doszliście do wniosku, że nie będą znacznie różnić się od tego, co aktualnie macie na talerzu. I tu błąd, bo raport FAO mówi jednoznacznie, że już w niedalekiej przyszłości do naszego menu wkroczą robaki.
To szarańcze, świerszcze, koniki polne i larwy staną się przekąską podczas oglądania ulubionego programu telewizyjnego lub też posiłkiem głównym. Podawane będą żywe, smażone, jako gotowe dania z mikrofali. Mało tego podobno zaskoczą nas nie tylko wysoką wartością odżywczą, ale i walorami smakowymi. 

Specjały te są skarbnica wielu cennych substancji mineralnych typu – cynk, miedź, żelazo, fosfor. Ponadto zawierają mnóstwo białka i błonnika. Czy trzeba czegoś więcej dla osoby, która chce się zdrowo odżywiać?
A jaki jest plan na zawojowanie naszego europejskiego rynku robakami? Bardzo prosty – odpowiednia kampania reklamowa w połączeniu z niską ceną tego typu potraw.
Jakoś nie widzę siebie jedzącej szarańczę, ale z drugiej strony. Moja babcia w moim wieku pewnie w podobny sposób patrzyła na krewetki, a aktualnie są one jednym z jej ulubionych dań.:))








12 komentarzy:

  1. mnie robaki obrzydzają i jakby to miało nastąpić już teraz byłoby mi ciężko. Ale jest to bardzo prawdopodobne że w przyszłości będzie to jeden z podstawowych posiłków i będzie to o wiele lepsze niż tabletki i inne świństwa w proszku które miałyby zastąpić jedzenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż trudno mi sobie to wyobrazić, ale mam nadzieję, że nie będą to robaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nasza europejska kultura nie jest przyzwyczajona do tego typu przekąsek ale aktualnie w buszu plemiona zajadają się tego typu przysmakami. To kwestia nastawienia jak dla mnie :) Całkiem możliwe, że za kilkanaście lat i my będziemy zjadać takie paskudy!

    OdpowiedzUsuń
  4. oj nie, robaczki zdecydowanie nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dla mnie, niestety :(
    Zapraszam do mnie :)
    http://zdrowo-treningowo.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Myslę, że mój blog też ci się spodoba

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny i przydatny wpis, może się też przydać taki kanał https://www.youtube.com/user/tomehoppl - też mówi o zdrowiu i innych tego typu tematach.

    OdpowiedzUsuń
  8. do reki bym tego nie wzięła a co dopiero do ust :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Normalnie powiedział bym bleee... ale dzisiaj kupiłem świerszcze w zoologicznym i przyrządziłem je w karmelu (smażone na oleju + cukier + ostra papryka). Trochę obrzydza ten łepek, ale to właśnie on jest najsmaczniejszy. Nie smakuje jak kurczak, ani nic innego z czym amerykanie mogą to skojarzyć, ale na ciepło jest dobre. Na zimno to zobaczę jutro w pracy, ale się koledzy zdziwią. Może nawet kierownika poczęstuję jak będzie grzeczny. Nie jest złe, ale mało tego mięska w robaku. Możliwe więc, że to co Chińczycy jedzą wcale nie jest złe tylko dla nas jest to obrzydliwe (jedzenie robaków) bo nasza kultura każe się brzydzić robactwem, które kojarzone jest z roznoszeniem chorób.

    OdpowiedzUsuń