22 sie 2013

A wszystkiemu winne nawyki





Wiecie, co uniemożliwia nam dojście do wyznaczonego sobie celu? Co jest przyczyną tego, że ciągle mamy te kilka kilogramów nadwagi, że wieczorem nie możemy zrezygnować z paczki chipsów, co sprawia, że tkwimy w pracy, która nie do końca nam odpowiada?


Wszystkiemu winne NAWYKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tak, nawyk, pokusa, codzienność. Zwał jak zwał. Ale jeżeli już się do czegoś przyzwyczaimy, zrobimy sobie jakąś rutynę to zrezygnować z niej będzie nam niesamowicie ciężko.

Tylko 5% osób, które nakłada sobie określony cel dochodzi do niego. Pozostałe 95% walkę z samym sobą przegrywają i postanowienia typu – schudnę, zacznę się ruszać szybko znikają w czasoprzestrzeni. Jeżeli zaś jakimś cudem uda nam się osiągnąć szczątkowy cel, to jego wynik nie utrzyma się przez okres roku. Samo życie. Schudnie się te 5 wymarzonych kilogramów, a po chwili wracają one jak bumerang. Nałoży się sobie przyrzeczenie, że nigdy więcej nie położę się spać z makijażem na twarzy, a po miesiącu wstając rano wygląda się jak Panda.


Jednak z przyzwyczajeniami i nawykami można walczyć.

Tak moi kochani. Nie wszystko stracone. Jest przecież ten 5% ludzi, którym się udało. Jak zaś najprościej pokonać w sobie zły nawyk? Otóż zastąpić go dobrym. Naukowcy udowodnili, że potrzeba średnio 30 dni, aby zmienić swoje nawyki. Oczywiście wszystko zależy od osobnika i to, co u jednego może dokonać się już po 13 dniach, u innego po 200 jeszcze nie nastąpi.

Ale zakładając, że nie należymy do grona osób niezwykle odpornych na zmianę nawyków, to pomyślmy. Wystarczy tylko 30 dni, aby:

·         rano nie sięgać po słodkie płatki z mlekiem, a robić sobie owsiankę,
·         po pracy zamiast wziąć pilota do ręki, założyć dres i iść pobiegać,
·         Zamiast chwycić za papierosa nauczyć się chwytać za miętusa,
·         Zamiast brać wieczorem piwo z lodówki, nauczyć się pić wodę mineralną.

Brzmi pięknie i ta perspektywa zdrowego i pięknego ciała. Tak, to nasz wygląd, samopoczucie ma być nagrodą, za zmianę nawyków. 



Jak się okazuje, nie zmienimy żadnego nawyku, jeżeli nie dostaniemy nagrody. 

Tak, człowiek jest zachłanną istotą i za każde dobrze wykonane zadanie oczekuje gratyfikacji. Czy coś w tym złego. Nie, wręcz przeciwnie. Zresztą im na końcu drogi będzie czekać na nas więcej, tym szybciej tam dotrzemy. Pomyślcie, jeżeli za schudnięcie 10 kg otrzymać mielibyście sukienkę małą czarna w rozmiarze 36, lub też wyśnionego mężczyznę, którzy wielbiłby Was na zawsze, to, co bardziej zmotywowałoby Was do działania. To oczywiste, że miłość.

Zatem dobrze obrany cel + nagroda za dojście do niego to cała tajemnica sukcesu.

I nie nastawiajcie się na łatwą walkę. 

Większość czynności, które doprowadzają do naszej zguby i oddalają od celu wykonujemy automatycznie. Nawet nie myślimy, gdy sięgamy po ciastko na imprezie, lub otwieramy kolejne piwo. Dlatego też, gdy zaczniemy myśleć, ze zamiast po ciastko muszę sięgnąć po jabłko zaczynamy zużywać energię, aby się powstrzymać. Nasz mózg pracuje na najwyższych obrotach, a chęć sięgnięcia po zakazaną słodycz doprowadza do tego, że skupiamy się tylko na tym i nie słyszymy nawet toczących się wokół rozmów.

Kiedy będziemy mogli mówić o sukcesie? 

O tym, że zmieniliśmy nawyki na dobre. W momencie, kiedy siedząc z gronem znajomych automatycznie sięgniemy po jabłko omijając słodkie przekąski.
Gdy rano jeszcze w półśnie założymy dres i obudzimy się na dobre dopiero po 10 minutach biegu.

Gdy przestaniemy MYŚLEĆ, że musimy tak zrobić, będziemy to po prostu robić.




I jeszcze krótka wzmianką odnośnie organizowanego przeze mnie konkursu. Odpowiedzi, które udzieliliście były tak dogłębne, że potrzebować będę ciutkę więcej czasu na wyłonienie zwycięzcy. Wyniki ogłoszę jutro, najpóźniej pojutrze.
Trzymajcie się i powodzenia w zmianach nawyków….:))

11 komentarzy:

  1. oj tak, zgadzam się. Ja cały czas staram się zmieniać swoje nawyki, ale niestety nie jest to takie proste, jak mi się z pozoru wydawało. Szczególnie jak w domu nie ma owoców a są slodycze :P

    OdpowiedzUsuń
  2. No niestety moje nawyki też przeszkadzają mi dojśc do tej sylwetki idealnej :<
    Jeśli masz ochotę zapraszam do mnie http://trendykate.blogspot.com/ :*

    OdpowiedzUsuń
  3. pewne sprawy łatwiej zmienić inne o wiele gorzej, papierosy udało mi się rzucić w ciągu 6 miesięcy . Natomiast kawę rzucam już dwa lata :/ ale wiem że chce w tym roku tego dokonać . Z ćwiczeniami jest ok, do momentu gdy przyjdzie np jakaś choroba i 3 tygodnie nie ma jak ćwiczyć. Hmmm dla mnie chyba najgorsze są wymówki , i to jak sobie coś tłumaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak praca nad sobą jest nieustanna ..
    Chciałabym wyrobić w sobie nawyk ćwiczeń zaraz po przebudzeniu :)
    Bardzo przydatny artykuł, dzięki!

    ♥ tynafitprojekt.blogspot.co.uk ♥

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. myślę, że jeżeli jest determinacja to osiągniemy też cel. Wiele osób mówi i obiecuję tylko po to, aby powiedzieć, a nie te słowa mają nas zmotywować, tylko zanim je wypowiemy powinniśmy być pewni, że tego naprawdę chcemy, po drugie czasem pewne rzeczy się nie udają. Ludzie to ludzie.
    Praca nad sobą jest męcząca, ale opłacalna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny post. mam nadzieję, że będę w tych 5% ludzi.;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem wszelkie nawyki wpajane są w dzieciństwie. Niestety, nie wszystkie są zdrowe,dlatego zamierzam je zmienić. Dobre rady , zwłaszcza,że poleglam dzuś na polu bitwy z czekoladą i prazynkami :c :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najprostsze realizacja celów. Wyznaczyć cele: Schudnąć 10kg. Następnie rozbić go i skonkretyzować!
    Schudnę 10kg w przeciągu 12 miesięcy od obecnego miesiąca (deadline jest wazny, czlowiek majac termin sie przymusza, zeby sie w nim zmiescic). Cel ma być ambitny bo realizacja jest ogromną nagrodą. Zeby nie przerazić się ogromem celu, rozbij go na mniejszę. Schudne 1k/miesiąc. Zapisz to i powieś w dwoch widocznych miejscach. Za kazdm miesiacem kiedy rzeczywiscie waga zmniejszy sie o realny kg, skreslaj wykonany czesciowo plan. Poczujesz sie lepiej z postępami, bo przeciez nie czujesz 1k mniej. Zapisz tez rzeczy, ktore musisz robic kazdego dnia/tygodnia/miesiaca aby cel osiagnac. Np. Zmniejszyc liczbe kcal o x. X musi byc znaczace, a nastepnie podzielone na etapy miesieczne. Za kazdym osiagnietym etapem odznaczaj go. A najwazniejsze na koniec, jesli spisujemy cele, to zawsze, ale to zawsze przed okresleniem konkretnego czasu napiszmy 5 rzeczy, ktore osiagajac cel cos nam da. Bezproblemowe okreslenie 5 rzeczy pozwoli zauwazyc jak bardzo on w tej chwili jest dla nas istotny, jesli nie umiemy znaczy, ze sa wazniejsze dla nas rzeczy w tej chwili, wiec nie mozemy akurat na tym skupic pelnej uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyrobienie nawyków pomoże być fit i zdrowym :)

    OdpowiedzUsuń