8 maj 2013

Marsz szmat




Dzisiaj przeczytałam o ciekawym wydarzeniu, które niedługo będzie miało miejsce na terenie Warszawy. Dokładniej o „Marszu szmat”, który odbędzie się 18 maja 2013. Idea całego wydarzenia jest banalnie prosta – zwrócenie uwagi na przemoc wobec kobiet i walkę ze stereotypami.

Zgodnie ze statystykami w Polce rocznie zgwałconych zostaje 2000 kobiet. Liczba wydawałoby się niewielka, ale również niewiarygodna. Ile przecież przypadków przemocy nie jest zgłaszanych przez kobiety, ponieważ nie chcą być one być napiętnowane hasłem – „to ta zgwałcona”. Tego nikt nie jest w stanie powiedzieć.

Przecież to bardzo często kobieta jest obwiniana za to, że została zgwałcone, wydawałoby się absurdalne, ale jeżeli kobieta zgłosi gwałt na policję, to jedno z pierwszych pytań, jakie usłyszy będzie – "A jak była Pani ubrana"?  

Tak stereotypy ciągle się w Polsce utrzymują – i to nie tylko w małych miejscowościach, ale i dużych miastach. Jeżeli dziewczyna założy krótką spódnicę, obcisły top to sama kusi sprawcę, który pod wpływem żądzy nie jest w stanie powstrzymać swojego popędu.
Czy kobieta była sama sobie winna, bo ubrała bardziej obcisłe ciuchy? Oczywiście, że nie. Mężczyzna, który zaatakował mógł planować napaść od bardzo dawna, a w danej chwili miał sprzyjającą sytuacje. Chciał poniżyć i upodlić ofiarę oraz zaspokoić swoje fantazje i strój na pewno nie był przyczyna, dla której zaatakował. 

Nieprawdą również jest, że nie mógł powstrzymać swoich żądzy. Mógł w każdym momencie przerwać. Jednak nie zrobił tego, bo czuł satysfakcję i władzę. A często chęć dominacji doprowadza do gwałtu.

Inny mit głosi, że kobieta w małżeństwie jest bezpieczna od gwałtu. Nie jest. Jest wiele przypadków przemocy domowej, gdzie mąż bije i gwałci żonę. Czy jeden mały świstek, podpisany przed wielu laty daje mu prawo do agresywnych zachowań? Oczywiście, że nie. Jednak jak pokazuje praktyka, udowodnienie mężowi gwałtu graniczy z cudem.

Niedawno oglądałam program, o kobiecie mieszkającej w Stanach, która byłą maltretowana – bita i gwałcona przez męża. Wiedząc, że sytuacja w jej małżeństwie coraz bardziej się pogarsza postanowiła nagrać na dyktafonie jeden z gwałtów. Zatem miała w ręku dowód, potwierdzający przemoc. Jednak sąd na podstawie przedłożonych akt sprawy stwierdził, że kobieta została zmuszona tylko do seksu oralnego, sprawy nie wygrała, mało tego, ponieważ to ona głównie utrzymywała rodzinę, była zmuszona do wypłacania byłemu mężowi alimentów po rozwodzie.

Sytuacja kuriozalna, ale udowadnia jak trudno jest wygrać tego typu sprawę.
"Marsz szmat", który porusza temat gwałtu, przemocy powinien na stałe zagościć w naszym kraju. Kontrowersja, jaka wokół niego się wytworzyła może zwróci uwagę większej liczby osób na zaistniały problem. Bo ciało kobiety jest tylko jej świętością i nikt nie powinien przekraczać bariery, którą ona narzuca.

A czy tak jest – wystarczy spojrzeć na te statystyki:


  • W RPA każdego dnia dokonuje się gwałtów na 147 kobietach  (Południowoafrykański Instytut ds. Kontaktów Rasowych).
  • Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych w 2000 roku oceniał, że na terenie tego kraju, co 90 sekund jedna kobieta zostaje zgwałcona.
  •  We Francji corocznie jest gwałconych 25 tys. kobiet 
  •  Od 50 do 70% mężczyzn, którzy stosują przemoc wobec swoich partnerek, stosuje także przemoc wobec swoich dzieci.
  •  Sprawcą przemocy seksualnej w ponad 80% jest osoba znana ofierze.
  •  Sprawcą przemocy seksualnej w 78% jest mąż ofiary.
  •  W 90% przypadków, sprawcy pozostają bezkarni.




1 komentarz:

  1. Fajnie widzieć, że w Polsce podjęte zostały jakieś działania przeciwko gwałtom. Szkoda tylko, że nie będę mogła wziąć udziału w tym marszu...

    OdpowiedzUsuń