20 kwi 2013

Bezpłodność i Niepłodność – problem małżeństw w Polsce





Pod ostatnim postem na temat bezpłodności zwrócono mi uwagę, że mylę pojęcia odnośnie bezpłodności i niepłodności. I faktycznie po szerszym zapoznaniu się z tematem to, co wydawało mi się synonimami okazało się dwoma odmiennymi pojęciami.

I teraz pokrótce wyjaśnię, czym różni się bezpłodność od niepłodności, a różnica jest diametralna. Bezpłodność to niemożliwość posiadania dziecka. Zatem w wypadku osób, u których ją stwierdzono szanse na posiadanie dziecka wynoszą zero. Przyczyny bezpłodności mogą być różne – najbardziej oczywiste to nieposiadanie narządów rozrodczych np. jajników u kobiety lub jąder u mężczyzny.


Niepłodność zaś to niemożliwość zajścia lub donoszenia ciąży, która jednak pod wpływem leczenia może zaniknąć.
Dziękuję bardzo za tą konstruktywną uwagę, która umożliwiła mi jeszcze głębsze wniknięcie w temat, który tak wiele osób nurtuje.

I dzisiaj chciałabym Wam uświadomić jak dużo par w Polsce zmaga się z tym problemem. Gdy pierwszy raz przeczytałam te statystyki nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Aż tyle? Przecież to niemożliwe.

W Polsce problem niepłodności dotyczy od 14-20% par. To aż milion polskich małżeństw. Te statystyki wydały mi się nieprawdopodobne.

Jednak później zastanowiłam się, ile par w moim otoczeniu stara się o dziecko i do tej pory im się nie udało. I naliczyłam – 10 par. I każda z nich na swój sposób przeżywa ten dramat.
Jednak dalsze informacje również nie są optymistyczne. 

Tylko 19 % par starających się o dziecko i planujących założenie rodziny w momencie napotkania trudności udaje się do specjalistów celem podjęcia leczenia.

I brawo dla tych 19% - za odwagę, za pokonanie uczucia wstydu, za dążenie do zobaczenia uśmiechu własnego maleństwa. Ta walka może się okazać najtrudniejszą w waszym życiu, ale i nagroda za zwycięstwo będzie największa.

Zastanawiam się, dlaczego pozostałe pary nie decydują się na podjęcie badań.

 I odpowiedź na to pytanie zapewne nie jest prosta, nakłada się na to nie jeden, a kilka czynników.
Wiele par boi się wizyty u lekarza, zapewne mężczyźni stawiają większy opór niż kobiety, trudno jest się przyznać, że ma się problemy z poczęciem dziecka. To przecież tak naprawdę dzielenie się najbardziej intymnymi problemami z osobą trzecią. Osoby te mogą też bać się samych badań.

Ponadto nieobojętna jest również kwestia finansowa. Nie ma, co się oszukiwać – większość leczących się par przeprowadza badania w prywatnych klinikach, a tu każda wizyta, badanie kosztuje. Niektórych osób najzwyczajniej w świecie nie stać na podjęcie walki.

Gdy ja udałam się do ginekologa po zobaczeniu pozytywnego testu ciążowego to po ogólnym wywiadzie odnośnie mojego wieku, długości cyklu miesiączkowego usłyszałam pytanie – ma Pani problem z zajściem w ciąże? Odpowiedziałam, że wręcz przeciwnie, przyszłam ją potwierdzić.

Na co pani doktor uśmiechnęła się i powiedziała – O jak się cieszę, bo wiele moich pacjentek nie ma tak dużego szczęścia jak Pani.  Mam szczęście i tak naprawdę do tej pory nie zdawałam sobie jak duże. 




2 komentarze:

  1. Główną przyczyną niepłodności jest endometrioza choroba o której mało się mówi i rzadko który lekarz jest we stanie ją rozpoznać

    OdpowiedzUsuń