23 mar 2013

Cytologia – sposób na uchronienie się przed rakiem




Rocznie na raka macicy umiera 1800 osób. 1800 kobiet opuszcza przedwcześnie swoje rodziny zostawiając dzieci, współmałżonków, osoby bliskie. Często ciężko pogodzić się z tą stratą, tym bardziej, gdy weźmie się pod uwagę fakt, ze można było zapobiec tej śmierci. Wystarczyło krótkie, podstawowe badanie – cytologia. To z jednej strony takie proste, a z drugiej do tej pory liczba kobiet, które nie badają się systematycznie jest zatrważająca.


Cytologię powinno wykonywać się, co pół roku. Jest to podstawowe badanie ginekologiczne, dzięki któremu można wykryć raka szyjki macicy w postacie nierozwiniętej. Wczesne wykrycie choroby daje 100% wyleczenie.
Co ważne – większość przypadków raka szyjki macicy rozwija się u kobiet, które nigdy nie wykonywały cytologii.

Samo badanie jest bardzo proste i nieobciążające dla kobiety. Po utrwaleniu i zabarwieniu preparatu zawierającego złuszczone komórki, patomorfolog ocenia ich budowę, wskazując czy jest ona prawidłowa czy też wykazuje niebezpieczne zmiany mogące prowadzić do rozwoju raka.

Wyniki cytologii mogą być następujące:

I grupa - wszystko jest w porządku, szyjka macicy jest całkowicie zdrowa.
II grupa - świadczy o obecności nielicznych nieprawidłowych komórek w warstwach głębszych nabłonka lub zmianach zapalnych. I
III grupa - oznacza, że wykryto tzw. komórki dysplastyczne, które mogą się przekształcić w nowotwór; wskazana jest dalsza diagnostyka.
IV grupa - podejrzenie obecności komórek nowotworowych; po takim rozpoznaniu zwykle wykonuje się biopsję, która określa, czy to nowotwór i jakiego rodzaju, może być konieczne częściowe usunięcie macicy.
V grupa - komórek nowotworowych jest bardzo dużo, a ich obecność potwierdziły specjalistyczne badania; dla ratowania życia trzeba usunąć w całości narząd rodny, a po operacji zastosować chemio- lub radioterapię.


Warto poświęcić te 15 minut na wizytę u ginekologa i cieszyć się życiem.



5 komentarzy:

  1. Cytologie i usg piersi robię regularnie, to bardzo ważne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Święte słowa kobiety powinny pamiętać o tych badaniach jak i faceci o badaniu prostaty.

    OdpowiedzUsuń
  3. robię regularnie raz w roku. niestety mam problem z powracającą nadżerką... jakoś nie chce się nigdy do końca wyleczyć, a to od tego się zaczyna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też robię regularnie. Trzeba szanować swoje ciało i życie. Moja ciotka umarła na raka szyjki macicy, więc z tym nie ma żartów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bez dwóch zdań - regularne robienie cytologii jest bardzo ważne. Ja z racji mieszkania we Wrocku (no i tego, że mają do tego "rękę") cytologię robię w Invimedzie. Tak gwoli wyjaśnienia Invimed to sieć klinik leczących niepłodność. Na ich stronie można też poczytać o dofinansowaniu rządowym in vitro (invimed.pl). Ale mam koleżankę, która w ogóle nie robi cytologii bo się boi 0_o i mówi, że woli umrzeć na raka, niż iść się przebadać.

    OdpowiedzUsuń