4 lut 2013

Dieta kopenhaska – opinia




Jedna z najbardziej popularnych diet. I trudno się temu dziwić. Popularność jej opiera się na krótkim czasie trwania. Dietę tę stosuje się tylko 13 dni. Osoby o małej motywacji do ćwiczeń, które lubią jeść uważają tą dietę za prosty sposób na spalenie zbędnych kilogramów. Wiele osób zaczyna się odchudzać, z przeświadczeniem, że 13 dni szybko minie, a efekt na pewno ich zadowoli.


I faktycznie. Restrykcyjne trzymanie się diety doprowadza do obniżenia masy ciała o 10-14 kg, przy dużej otyłości.


Kogo nie zachęciłyby takie efekty. Po co pocić się na siłowni, po co męczyć się i codziennie odmawiać sobie słodyczy. Czy nie lepiej po torturować się 13 dni i mieć o 10 kilogramów mniej?

Nie dziwi mnie, że dieta ta kusi tak wiele osób. Każda odchudzająca się osoba marzy o szybkich efektach swoich działań.

Niedawno spotkałam koleżankę, która zachwycała się tym, jak pewna osoba schudła 30 kg. Miała dość sporą nadwagę, teraz wygląda świetnie. Moja koleżanka ma również dość spory balast kilogramów. Przez całe nasze spotkanie podkreślała jak bardzo zazdrości jej spadku tej masy.
W końcu nie wytrzymałam i zapytałam – nad puszką lodów, które razem zajadałyśmy, czy zazdrości jej również 3 miesięcy spędzonych na siłowni, 3 miesięcy bez słodyczy, 3 miesięcy ciągłych wyrzeczeń?
Bo niestety te 30 kilogramów mniej to jest tylko WYDARZENIE, ale żeby mogło się ono spełnić potrzebny był cały proces wyrzeczeń.


Zatem dieta kopenhaska daje nam możliwość szybkiego przejścia do etapu wydarzenie.

Jednak, jeżeli nawet kusi cię, aby ją zacząć to gwarantuje ci, że masz 90% szans, że jej nie skończysz. Dlaczego? Po pierwsze dieta ta jest bardzo restrykcyjna. Zaleca spożywanie tylko 3 posiłków dziennie. Pierwszy składa się praktycznie tylko z kawy. Ostatnim posiłkiem jest obiad. Po obiedzie nie możesz już niczego spożywać.


W diecie nie występują praktycznie węglowodany. Zatem twój organizm nagle nie wie jak funkcjonować. Przyzwyczajony jest do ciągłej porcji energii łatwej do wykorzystania. I nagle pojawia się tabliczka stop. 




Zaczyna się buntować. Pojawia się ogólne przemęczenie, bardzo silne uczucie głodu, bóle głowy, nawet omdlenia.



Do tego kawa, którą wypijasz w ramach diety codziennie na śniadanie zaczyna wypłukiwać z organizmu żelazo i magnez. Nie masz, co liczyć na to, że dostarczysz go z posiłkiem. Dieta ta jest źle zbilansowana, zatem twoje samopoczucie staje się coraz gorsze.


Masz wszystkiego dość i zapewne po 4-5 dniach rezygnujesz z diety.

Jeżeli jednak zaliczasz się do tego ułamka, któremu udało się dojść do końca diety to uważaj. Bo efekt jo-jo czeka na Ciebie za rogiem. Torturowałaś się przez 13 – dni, zatem nie zaprzepaść tego, stopniowo wprowadzaj coraz większą ilość węglowodanów, nie obżeraj się, myśl o tym, co jesz i jeszcze jedno – ćwicz. Te stracone kilogramy mogą wrócić równie szybko jak zniknęły.

6 komentarzy:

  1. na szczescie nigdy nie wpadlam na pomysl przejscia na te diete;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dałabym rady...Moim zdaniem takie diety są bez sensu, nawet, jeżeli się wytrwa to potem i tak wraca się do dawnych złych nawyków i po efektach...Chyba lepiej od początku popracować nad wyrobieniem w sobie dobrych nawyków żywieniowych i zadbanie o więcej ruchu, wtedy przynajmniej są duże szanse, że zgubione kilogramy nie powrócą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam nigdy o tej diecie, ale bardzo dobrze - nie potrafiłabym się tak zmobilizować, a zaraz wyniszczyć organizm, a później na pewno dopadłby mnie efekt jojo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wypowiem się z perspektywy osoby, która ukończyła tę dietę. Minął już prawie rok od jej przeprowadzenia i jestem zadowolona. Nie miałam napadów głodu, wręcz przeciwnie. Rezygnacja z przypraw i monotonność tej diety sprawiły, że miałam wręcz jadłowstręt. Na diecie towarzyszyła mi mama i miała takie same odczucia. Jedynym naszym odstępstwem nie było podjadanie między posiłkami, ale zmniejszanie podanych w jadłospisie porcji. Dodatkowo wydłużył się również czas spożywania posiłków, gdyż stały się one prawdziwą katorgą. Nigdy nie byłam niejadkiem, a teraz wiem, jakie to jest uczucie. Żadnych dolegliwości typu bóle głowy, zawroty, czy złe samopoczucie nie odnotowałam. Pomiędzy posiłkami czułam się znakomicie. Co do efektów, schudłam 12 kilogramów, czyli traciłam średnio prawie kilogram dziennie. Miłym zaskoczeniem dla mnie był i jest nadal brak efektu jo-jo. Jeszcze kilka tygodni po zakończeniu diety traciłam trochę na wadze, później stanęła w miejscu i stoi do dziś. :)Dieta kopenhaska przyzwyczaiła mój organizm do mniejszych porcji jedzenia, wyostrzyła nieco smak, więc używam znacznie mniejszych ilości przypraw niż przedtem, a poza tym zniwelowała nawyk podjadania między posiłkami. Według mnie jest to świetna dieta dla osób, którym zależy na szybkim spadku wagi i potrafią się zdyscyplinować i w ciągu tych 13 dni rygorystycznie przestrzegać jadłospisu. Wydaje mi się, że jest to dobry pomysł na rozpoczęcie dłuższej batalii o zrzucenie zbędnych kilogramów dla osób, które mają ich bardzo dużą ilość. Duży spadek wagi na początku jest silną motywacją do dalszych działań, choćby z obawy przed zaprzepaszczeniem efektów, a dodatkowo wpływ diety na nawyki żywieniowe sprawia, że dalsze odchudzanie jest po prostu prostsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się w 100% z wypowiedzią nad moim komentarzem. Jakbym czytała siebie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. New Diet Taps into Revolutionary Concept to Help Dieters Get Rid Of 15 Pounds within Only 21 Days!

    OdpowiedzUsuń