21 sty 2013

Hula hop – sprawdzę, czy daje efekty



Jakiś czas temu pisałam, ze kupiłam hula –hop. Stałam się szczęśliwym posiadaczem hula-hop o średnicy 1 m i wadze 1,2 kg z wypustkami. 


Początkowe treningi kończyły się okropnymi siniakami i trudno było mi się przekonać do tego, aby systematycznie ćwiczyć. Aktualnie jednak sprawa się zmieniła. Ćwiczenia nie są bolesne, zatem postanowiłam sprawdzić czy systematyczne treningi z hula-hopem faktycznie dają takie efekty jak większość z Was pisała.


Założenia:

Czas treningu - 14 dni
Czas ćwiczeń – 30 minut

Cały czas zależy mi na zrzuceniu brzuszka, – bo tu mam największy problem.
Zacznę od 30 minutowego treningu. Zobaczę, jak mi pójdzie. Czy bardziej zrzucę centymetry w tali, czy może w biodrach. Dodatkowo zamierzam po każdym treningu smarować się polecaną przeze mnie l-karnityną w żelu.

Pamiętajcie jednak, że jest to kosmetyk dla osób, które ćwiczą i pracują nad sylwetka. Same smarowanie się nim nie przyniesie żadnego efektu, może poza lekkim ujędrnieniem ciała.

Udowodniono, że L-karnityna pomaga w walce z nadwagą, jednak tylko i wyłącznie w połączeniu z aktywnością fizyczna. Dzięki temu kosmetykowi efekty pracy zauważalne są dużo szybciej. L-karnityna bierze udział w transporcie kwasów tłuszczowych do mitochondriów. Inaczej rzecz ujmując zajmuje się niczym innym jak przetransportowaniem naszego tłuszczyku z brzucha do pieca, który go spali. Jeżeli w naszym organizmie zabraknie L-karnityny to jakby zabrakło wózków do przewożenia węgla. W efekcie, czego pomimo diety i ćwiczeń spalanie tkanki tłuszczowej odbywać się będzie w bardzo powolny sposób.

Co ciekawe L-karnitynę w formie kosmetyku stosować mogą młode mamy. W trakcie karmienia przekazują one znaczną część l-karnityny dziecku, które nie potrafi samo syntetyzować tego składnika. Dlatego też same mogą narazić się na niedobór l-karnityny w organizmie.

Niedobór l-karnityny objawia się ogólnym zmęczeniem, oznaki wyczerpania przy niewielkim wysiłku, obniżenie sprawności metabolizmu tłuszczów.

Niedobór l-karnityny nie dotyczy tylko młodych mam. Jeżeli wyżej wymienione objawy dotykają i ciebie, to może być to połączone właśnie z niedoborem opisanej substancji.

Mi osobiście niedobór l-karnityny nie grozi, zostało mi jeszcze pół opakowania specyfiku. A o efektach stosowania hula –hop w połączeniu ze smarowaniem się l-karnityny w żelu wypowiem się w kolejnych postach.






7 komentarzy:

  1. pamiętam jak byłam mała to mi ciągle spadało i nie miałam cierpliwości się nauczyć ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia z hula hopem :) Ja miałam taki stary z dzieciństwa i nim kreciłam ale tylko w jedna stronę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie jest to zbyt monotone ,stać pół godziny i kręcić hula hop jednak wolę się mordować ćwiczeniami na brzuch , ale będę z uwagą śledzić twojego efekty związane z hula hop.

    Jak zawsze z miła chęcią powracam na twojego bloga i jak zawsze Zaapraszam na mojego bloga , gdzie znajdują się efekty mojej diety , walką z dietą i nie tylko :)
    oczywiscie blog między innymi o podróżach , mam nadzieje że wpadniesz na mojego bloga i będziesz mnie wspierać w mojej diecie .http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja nie umiem kręcic hula hopem :< nigdy się nie mogłam nauczyć.. pozostają więc zwykłe ćwiczenia

    OdpowiedzUsuń
  5. hula hop kształtuje talie, jako dziecko dużo kręciłam, nadal kręce i sądzę, że ładnie wyrzeźbioną talię mam głównie dzięki niemu.
    ps. pierwszy raz widzę taki hula hop :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja z hula hop niestety zrezygnowałam- Na początku było fajnie, ale potem pojawiły się bóle pleców z którymi nie dawało się wytrzymać :(

    OdpowiedzUsuń
  7. regularne kręcenie hula hopem z wypustkami na prawdę przynosi efekty, nie trzeba kręcić dłużej niż 30min. Ważna jest regularność i racjonalne odżywianie ;)

    OdpowiedzUsuń