5 lis 2012

O powrocie do idealnej figury po ciąży.



Ciąża – niepowtarzalny czas dla każdej z nas. Nie ma w tym zdaniu niczego górnolotnego. Każda kobieta, która oczekiwała chcianego dziecka czuła się wyjątkowa i cieszyła się każdą chwilą tego 9 miesięcznego maratonu. Poród i okres poporodowy to czas poznawania własnego dziecka. Ale to również czas, kiedy niejednej z nas ciężko jest stanąć przed lustrem i obejrzeć własne ciało. 

 
Tyle osób wraca tak szybko do figury sprzed ciąży. Jak za sprawą czarodziejskiej różdżki. Oglądając telewizje, czytając gazety, widzimy gwiazdy, które w przeciągu 6 tygodni odzyskały swoje perfekcyjne sylwetki. Przestajemy akceptować siebie i swoje ciało.
Dlatego warto obejrzeć zdjęcia bez fotomontażu. Dziewczyn, które urodziły i zmagają się z często z problemami podobnymi do naszych.
Bo nie zawsze wszystko jest tak perfekcyjne jak się wydaje. A pod ubraniami niejedna z nas ukrywa to, czym chwalić się nie należy. Zniszczmy, zatem tabu, że powrót do figury sprzed ciąży to droga, która przejść można bez żadnych problemów. To ciężka praca, która wymaga dużo wyrzeczeń i samozaparcia. Usłana jest ona, bowiem różami, które mają bardzo długie kolce.







11 komentarzy:

  1. Te zdjęcia są potwornie smutne... bo na nadmiar skóry i rozstępy zaradzić można chyba tylko operacją;(

    Myśl o tym co może spotkać kobietę w czasie ciąży jest mocno odstraszająca ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciąża to wspaniały okres ale czasem daje w kość, zostawia po sobie ślad. Jestem po 2 ciążach i powiem że nie jest aż tak źle ... O skórę w czasie ciąży trzeba dbać szczególnie. Dobrze robi ruch, ćwiczenia dla kobiet w ciąży, zdrowa dieta. Owszem moje dzieci pozostawiły ślad na moim ciele ale teraz walczę z czasem by wziąć sie ostro za ćwiczenia i popracować nad ciałem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie nie każdy ma rozstępy po ciązy - ja akurat nie mam. Ale nadmiar skóry na brzuchu i mnie dotknął. Walczę z nim jak umiem i jest poprawa:) Ale łatwe to nie jest. I bez dużego samozaparcia ciężka sprawa. Też jestem po 2 ciążach i to w sumie krótko przed i krótko po 30-tce. Więc mojemu ciału też jest trudniej wrócic do okresu sprzed ciąż niż gdybym miała lat 20. A może po prostu taki już mój urok:) W każdym razie. Ja nie żałuję swojego ciała. Moje maluchy są cudne i życia teraz sobie bez nich nie wyobrażam. A fałdy na brzuchu - to tylko skutek uboczny. Jak kac po fajnej imprezie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy urodzilam drugie dziecko mialam 28 lat nadmier skory na brzuchu byl dla mnie kompleksem kiedy raz zobaczyla to kosmetyczka mialam wtedy dobra wage i ladna figure powiedziala ze nigdy czegos takiego nie widziala myslalm o operacji plastycznej ale nie bylo mnie stac wiem tylko ze pokochalam bielizne erotyczna ktora w tym przypadku dobrze sie sprawdzila ale wiem tez ze skora to geny moja matka miala taki sam problem i ciagle mowila ze to worek po dzieciach moja siostra byla trzy razy w ciazy i ma ladny brzuch dzisiaj mam 63 lata i nie mialam corki tylko dwoch synow wszystkim wiec radze masowac brzuch i dbac o jego sore bo jak sie porobia rozstepy to tylko operacja bedzie mogla je poskladac trzeby dbac o brzuch w ciazy masowac to przyniesie korzyc tobie i dziecku gdzies czytalam ze ogromny wplyw ma na to cynk ale o to trzeba zapytac lekarza nigdy nie mialam bikini teraz ta skora wisi jeszcze bardziej chociaz jestem wysportowana babcia

      Usuń
  4. W ogóle nie rozumiem tych negatywnych opinii typu "Okropne", "Aż odechciewa się dzieci". Czyżby pisały je osoby zapatrzone tylko w swój wygląd? To normalne, że po ciąży ciało wygląda inaczej, ale nie ma się czego wstydzić. Ciało matki to ciało doświadczone, piękne na swój sposób, które bardzo dużo przeszło. Jeśli chce się wrócić do jędrnego i elastycznego ciała, ładnej sylwetki trzeba zacząć ćwiczyć, dobrać odpowiednią dietę. Znam bardzo wiele osób, młodych matek, które chcąc znów mieć ładne ciało zaczęło ćwiczyć, dobrze się odżywiać, używać odpowiednich kosmetyków i osiągnęły swój cel! Nie ma co się użalać nad sobą i opłakiwać. Moim daniem to zaniedbane ciało, obrośnięte tłuszczem jest okropne, a nie ciało kobiety która została matką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się.
      A przede wszystkim o takich sprawach i zapobieganiu trzeba myśleć już na etapie planowania ciąży (lub ew. podczas pozostałego czasu od momentu wiedzy, że jesteśmy w ciąży).

      Usuń
  5. Drogie Mamy. Dążąc do super sylwetki po ciąży, nie zapominajcie o tym, że nie może na tym ucierpieć dziecko. Moja znajoma urodziła synka i wpadła w szał odchudzania tuż po wyjściu ze szpitala- efekt taki, że pokarm miała tak ubogi, że dziecka swego nie karmiła piersią nawet miesiąc ( podkreślam, że karmić chciała).

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem po drugiej ciazy i wczasie noszenia dzieciatka pod sercem mnial bardzo duzy brzuch niemam ani jednego roztepa ani nic ale w czasei ciazy trzeba dbac o cialo i smarowac ,balsamowac i wogole:)
    urodzilam dokladnei 3tyg temu 6.03.2014 i juz mi spadlo 12kg;) ale szybko wracam do swojej wagi ale odrzucilam slodycze ,slone zeczy ,i cwicze i trzeba jesc kilka posilkow dziennie ale po troszeczku:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś słyszałam, że tendencja do powstawania rozstępów jest dziedziczna i nie zmienimy tego choćbym nie wiem co robili. Ja uznałam, że i tak warto robić "coś" by nie powstały, aby potem nie mieć do siebie pretensji, że nie spróbowałam wszystkiego. Zatem smarowałam się jak szalona oliwkami. Codziennie od - chyba 3 miesiąca. Pod koniec ciąży miałam 107 cm w pasie, 20 kilo więcej i zużyłam chyba 7 opakowań oliwki. Nie mam rozstępów. Jestem zadowolona.
    Podobnie aktywnością w czasie ciąży. Spacery i ćwiczenia oraz zwykłe domowe zajęcia i zajęcia w pracy. Oczywiście wszystko ze zdrowym rozsądkiem. Po porodzie dość szybko też zaczęłam ćwiczyć. Nie wiem jak szybko chudłam, bo nie mam wagi w domu. Dla mnie ważne było, że chudnę w ogóle. Jestem już 7 miesięcy po porodzie i ważąc się gdzieś okazyjnie, okazało się, że został mi kilogram do wagi sprzed ciąży. Uważam to za dobry rezultat, mimo, że nie jakiś spektakularny. Nie mam też żadnych okropnych zwisów brzusznych. Mój brzuch jest jędrny, lekko umięśniony (oj sobie nad tym popracowałam), ale chciałabym jeszcze by ubyło mi z niego kilka centymetrów. No i dalej działam.
    Stwierdziłam też jedną - myślę, że trafną - rzecz. Jeśli ten czas, który spędzałam w pewnym momencie przed komputerem na szukaniu informacji o tym "jak schudnąć", całkowicie poświęcić jakiejkolwiek aktywności fizycznej, to może chudłabym szybciej.

    OdpowiedzUsuń