22 paź 2012

Napój izotoniczny


Ostatnio postanowiłam zwiększyć swój trening. Oprócz standardowych ćwiczeń na orbiteku wprowadziłam 6 Weidera. 
O tym jak mi idzie możecie przeczytać na blogu – 
Nie jest lekko. Aktualnie mam skończony 13 dzień i zaczynam serię po 12 powtórzeń. Cięższy trening wymaga uzupełnienia organizmu w elektrolity.

W tym celu wymyślono napoje izotoniczne, które nie tylko mają uzupełnić niedobory, ale również zwiększyć poziom energii, dzięki zawartym w nich węglowodanom.
Powiem szczerze, że kilkakrotnie próbowałam przekonać się do ich spożywania. Niestety są one tak słodkie i niesmaczne, że odrzuca mnie na samą myśl o nich.


Wiem, że mój organizm podczas intensywnego wysiłku traci wodę – pot, a wraz z nią potas, sód, magnez, wapń i żelazo. Zmniejsza się również ilość witaminy B i C. Popijanie samej wody w trakcie treningu chroni przed odwodnieniem, niestety nie dostarcza wszystkich niezbędnych pierwiastków.
Napoje izotoniczne niedobory wyrównują, a ponadto nie podrażniają żołądka i można je spokojnie pić podczas treningu.

Nie wiem, czy wiecie, ale uzupełnianie płynów w trakcie ćwiczeń powinno następować już po około 20-30 minutach, od rozpoczętego wysiłku. Niezależnie od tego, czy czuje się pragnienie, czy też nie. Następnie niewielkie ilości płynów powinno dostarcza się do organizmu, co 10 minut. Chroni to przed odwodnieniem, zmęczeniem mięśni i tym samym zwiększa szanse na wykonanie wszystkich zalecanych ćwiczeń.

Pamiętać również należy, że lepiej pić małe porcje, a częściej niż odwrotnie. Dlaczego? Nadmierne picie zmusza serce do większej pracy, a to je bardzo osłabia. Jakie są tego skutki? Otóż odczuwamy duże zmęczenie i osłabienie. Szybciej męczymy się podczas treningu. Ponadto, niewielkie ilości napoju, pite małymi łyczkami, powodują, że woda zostaje wchłonięta do tkanek. Jeśli pijemy dużą ilość płynu, pragnienie nie ustaje, a dostarczone zasoby zostają szybko wydalone. Przyczynia się to także do utraty witamin i składników mineralnych z tkanek, burząc wewnętrzną równowagę organizmu i pogłębiając straty.

Dla siebie znalazłam doskonałe rozwiązanie. Naturalny napój izotoniczny. Bez sztucznych barwników i konserwantów. Jeżeli jesteście ciekawe, jaki zapraszam do przeczytania kolejnego posta.


1 komentarz:

  1. Czekam na następnego posta, bo jestem ciekaw jaki napój izotoniczny opiszesz?

    OdpowiedzUsuń