23 paź 2012

Jazda konna i nie trzeba żadnej diety

Nie wiem jak wy, ale ja swego czasu miałam manie czytania romansów historycznych. I co zawsze się w nich powielało, oprócz wątku, bohaterów i czasu akcji? To, że każda bohaterka była niezwykle ponętna, z doskonałą figurą i bajeczną kondycją. Powiecie fikcja literacka. Niekoniecznie. Biorąc pod uwagę fakt, że panie te każdego poranna przez kilka godzin jeździły konno.
Wskażcie mi ćwiczenie, gdzie pracuje tyle mięśni jednocześnie. Mało tego, które tak odstresowuje i pozwala zapomnieć o wszystkim dookoła. 

 
Nigdy nie zapomnę swojej pierwszej poważnej przejażdżki na koniu. Dostałam bardzo cicha i spokojną klacz. Gwarantowano mi, że spokojniejszego konia w całej stajni nie ma. Nie dodano tylko, że klacz ma małego źrebaka. Początek wyglądał idealnie. Pojeździliśmy kilkanaście minut po okolicy. Stajnia była niedaleko. Nagle odezwał się źrebak i mój koń ruszył z kopyta. Moja najłagodniejsza klacz poniosła mnie do samej stajni. Cudem utrzymałam się w siodle. Początki bywają ciężkie, ale później jest, co wspominać.
Dodam jeszcze, że podczas godzinnej jazdy na koniu traci się 650 kcal.










4 komentarze:

  1. Nigdy nie jeździłam konno a zawsze chciałam i chciałam mieć konia no ale zostały mi tylko marzenia i przyziemne sprawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiedzialam, że takie coś też moze spalać kalorie... i tak nie mam możliwosci jazdy konno ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jazda konna- coś niesamowitego. Marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  4. New Diet Taps into Revolutionary Concept to Help Dieters LOSE 20 Pounds within Just 21 Days!

    OdpowiedzUsuń