19 wrz 2012

Pierzecie nowe ciuchy przed ubraniem?


Nie.:)

To tak jak ja. Do tej pory. Choć od dziś to zmienię. Dlaczego? 

Ponieważ nowe ciuchy to siedlisko rozlicznych bakterii. 



Każda z nas przed zakupem nowej rzeczy musi ją przymierzyć. Zdarza się, że dany ciuch przymierzany jest wielokrotnie. Przez różne osoby.

Na wydziale mikrobiologii Uniwersytetu w Nowym Jorku zbadano, jakie substancje, bakterie i wirusy znajdują się na kupowanych w sklepie ubraniach.

Wyniki nie były za ciekawe. 

Oprócz wydawałoby się oczywistych – bakterii bytujących na skórze, na ubraniach znaleziono ponadto – wydzieliny z dróg oddechowych, bakterie kałowe, bakterie z pochwy i drożdżaki.  

Jednym słowem Fuj.

Następnym razem będąc na zakupach, nie przymierzajcie ubrań na gołe ciało. Miejcie na sobie cienką koszulkę i rajstopy.

W domu zaś przed nałożeniem nowej rzeczy wypierzcie ją, lub chociaż wyprasujcie. :)

8 komentarzy:

  1. Zawsze piorę, nie wyobrażam sobie chodzić w brudnych ciuchach.

    OdpowiedzUsuń
  2. wiesz co mój chłopak zawsze tak robi i ja się zawsze dziwiłam ale nigdy nie zastanowiłam się nad tym...teraz to przemyśle

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ja nigdy nie prałam, ale zacznę !!! o.O

    OdpowiedzUsuń
  4. brrr to obrzydliwe...muszę zmienić swoje nawyki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja do tej pory też tego nie robiłam, ale to się chyba zmieni ;p fuuj

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze piorę, bo nie wiadomo kto to wczesniej mierzył. Nigdy też nie mierzę na gołe ciało, a butów na gołą stopę (szlag mnie trafiał jak widziałam takie praktyki latem). Może to się komus wyda dziwne- dla mnie to normalka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Swoich nowych ubrań nie piorę. Ubranka dzieci są oczywiście prane przed założeniem :)

    OdpowiedzUsuń