21 wrz 2012

Etapy odchudzania


Pamiętacie, już kiedyś pisałam o poszczególnych etapach odchudzania. Podałam w nim dane, mówiące ile traci się wody, tłuszczu na poszczególnym etapie odchudzania.



Dzisiaj trochę inny podział. Podejście do tematu od zupełnie innej strony. Bo oczywiście można napisać, że najwięcej tłuszczu traci się w 10-30 dniu diety, ale co z tego, skoro niedużo osób ma tak duże samozaparcie, aby dotrwać do tego etapu.

Etapy odchudzania można podzielić na dwa zasadnicze:

I ETAP

Mentalne przygotowanie się do odchudzania. 

Najważniejsza kwestia. Bez przygotowania wiele osób pomimo początkowo dużej motywacji szybko rezygnuje z diety.
Na czym ono polega. Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę, że konieczna będzie rezygnacja z 2/3 rzeczy, które do tej pory jadało się. I wierzcie mi, ciężko się przestawić.

Kończą się wieczorki filmowe z chipsami i colą, wyjścia na kawę i ciasto z koleżanka, zjedzenie szybkiego Fast-fooda na mieście.

Im więcej złych przyzwyczajeń tym ciężej wytrwać w zamierzeniach.

Aczkolwiek nie jest to niemożliwe. Przygotowanie się do diety powinno trwać minimum tydzień, najlepiej dwa tygodnie. Jak się przygotowujemy? 

Powoli rezygnujemy z niektórych przyzwyczajeń. 

Zatem idąc na kawę z koleżanką, zamiast kawy i ciasta zamawiamy sok. Zamiast szybkiego Fast-fooda na mieście pakujemy do torebki lekką i zdrową przekąskę na później.
Powoli wyrabiamy w sobie odpowiednie nawyki i zaczynamy się pilnować. Jeżeli już na etapie mentalnego przygotowania się ciężko nam się przestawić, to niestety nie wróży to dobrych wyników na przyszłość.

II ETAP

Znalezienie motywatora. 

Z każdym dniem diety może okazać się, że jest coraz gorzej. Coraz więcej rzeczy nas kusi. Dlatego niezbędne jest znalezienie osoby, rzeczy, która nas motywuje. To tylko da nam cel do dalszej walki.

Co może być motywacją?

Duża impreza, na której chcesz wyglądać ładnie. Załóżmy ślub, chrzciny, urodziny koleżanki. Spotkasz osoby, które dawno cie nie widziały i chcesz je pozytywnie zaskoczyć swoim imaga. Taka impreza motywuje. Znam to bardzo dobrze. Dodatkowym bodźcem w tej sytuacji może być kupienie sobie trochę zbyt wąskiej sukienki. Chcesz przecież wyglądać w niej ładnie. Zatem trzymasz się zamierzeń.

No tak, ale co zrobić, jeżeli żadna impreza się w najbliższym czasie nie kroi, a i tak chcemy schudnąć. Drugi sposób to znaleźć osobę, która będzie nas motywować. Męża, koleżankę, trenera. Osobiście uważam, że im bardziej obca osoba tym lepiej. Mąż czasami średnio się nadaje, ponieważ żeby cię nie zranić nie będzie w stosunku do Ciebie szczery. Za to osoba obca nie będzie nas okłamywać. Idealnie nadawałby się ku temu trener z siłowni, dietetyk. 

Motywować mogą również uzyskane efekty. Czyli strata tych 5-10 kg. Jednak do tego trzeba dojść ciężko pracą. Ale jak już się taki wynik osiągnie to nie chce się go zaprzepaścić i walka trwa dalej, bo niestety odchudzanie wymaga poświeceń. I to dużych. 





Od momentu rozpoczęcia odchudzania nie robi się tego, co się chce, ale to, co trzeba. I to czasami bardzo boli.

3 komentarze:

  1. Chyba mentalne przygotowanie u większości osób trwa najdłużej :D obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. New Diet Taps into Pioneering Plan to Help Dieters Get Rid Of 20 Pounds in Just 21 Days!

    OdpowiedzUsuń