18 sie 2012

Nadwaga – 5 najczęściej popełnianych przez nas błędów


Nadwaga nie bierze się z niczego. Każdy musi to sobie uświadomić. To nie jest zły omen zesłany przez niesprzyjający nam los. To stan, na który bardzo mocno pracowaliśmy. Nasz organizm nie ma tendencji do odkładania i magazynowania tłuszczu. On przede wszystkim chce dostarczony przez nas pokarm przerobić na paliwo, ale kiedy ciągle ładujemy w niego jedzenie nie jest w stanie poradzić sobie z nadmiarem i musi się gdzieś go pozbyć. I pozbywa się – umiejscawia go w naszych udach, biodrach, brzuchu. 
 
Jakie błędy najczęściej popełniamy, które doprowadzają do nadwagi? Oto kilka przykładów. I niech nikt nie pomyśli, że ja jestem święta i ich nie popełniam. O nie, nie. Popełniam i to aż za często, aczkolwiek najłatwiej wałczyć z własnymi nawykami wtedy, kiedy wie się, że są złe. 



Zrezygnujmy, zatem z:
  •   Jedzenia przed telewizorem – oglądając jakikolwiek program, czy film skupiamy się na przekazywanej nam treści. Mając przed sobą paczkę chipsów sięgamy po nią chętnie, nie zwracając uwagi czy jest to pierwszy czy dziesiąty chips. A tłuszczyk się odkłada.  
  • Szybkiego jedzenia – tak, tak, jemy zdecydowanie za szybko. I nie wierzcie w poglądy starszych osób, które mówią, że im szybciej jesz tym bardziej pracowity jesteś. Może i tak, ale z czasem tym grubszy będziesz. Dlaczego nie należy jeść szybko? Nie dajemy szans na prawidłową obróbkę pokarmu w jamie ustnej. Pokarm nierozdrobniony trafia do żołądka, który ma podwójną pracę. 
  •  Przyzwyczajenia do siedzącego trybu życia – wiem to nie od nas zależy, że nastała era komputerowa, a komputer równa się mniej ruchu, no, bo jak pracować przed monitorem i ćwiczyć. Skoro jednak mamy siedzącą pracę to postarajmy się więcej ruszać po pracy. Spacer z dzieckiem, mężem, ukochanym to najlepszy sposób na spędzenie miłego popołudnia.
  •  Ciągłej ochoty przeżuwania - wy też tak macie? Dopiero, co zjedliście śniadanie, a już ciągnie was do zjedzenia czegoś słodkiego. Zachowujemy się jak dzieci uzależnione od smoczka, one odczuwają przyjemność, gdy go ssą, my zaś, gdy przeżuwamy jedzenie. Tragedia... i jak tu nie jeść.  
  •  Przyzwyczajenia do jedzenie przed snem – jeżeli planujemy sobie, że dzisiaj położymy się o 23.00 to nie jedzmy już od 21.00. Mitem jest, że ostatni posiłek powinno się spożywać o 18.00. Zupełnie bezsensowna rada dla osób, które prowadzą nocny tryb życia do godziny 1-2 w nocy. Do tej pory zgłodniałyby maksymalnie. Nocą organizm śpi, zatem dajmy mu odpocząć.

Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć sobie jak i wam dotrzymania zakazów.

4 komentarze:

  1. Jedzenie do 18.00 ma sens, gdyż wg ludzkiego zegara biologicznego ok. 21.00 wyłącza się trawienie. Jeśli zjesz ostatni posiłek o 21.00 będzie on zalegał i gnił w żołądku przez całą noc, aż do 3.00, kiedy trawienie znów się uruchamia. Zegar biologiczny nie bierze pod uwagę siedzenia do nocy - to jest niezgodne z ludzką naturą, dlatego niestety nie sprzyja on współczesnym ludziom. Proponuję jednak ostatni "prawdziwy" posiłek zjadać o 18.00, a jeśli złapie nas głód, to zjedzmy kostkę czekolady, plasterek sera, mały owoc, albo napijmy się wody. To będzie dużo zdrowsze.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. SĄ DWA POWODY NADWAGI / OTYŁOŚCI U LUDZI: ♥♥♥♥♥

    1. Wysoki poziom cukru we krwi, czyli mąka i cukier spożywczy, a zatem:
    WYSOKIE WĘGLOWODANY, TJ. OD 26,01% WZROSTU.

    2. Zbyt duże spożycie tłuszczów, mamy więc klasyfikację:
    INDEKS ŻYWIENIOWY, TJ. IŻ PRODUKTU.

    Puenta to:
    IŻ PRODUKTU.

    P. S. Organizm sam wykorzystuje złogi trójglicerydów w żyłach, oczyszczając je. Zwyczajne biologiczne reakcje, które równocześnie eliminują miażdżycę i nadciśnienie.

    Prozdrowotne są tzw:
    NISKIE WĘGLOWODANY, TJ. DO 26% WZROSTU.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie przedstawiony temat. :)

    OdpowiedzUsuń