21 cze 2012

Jogurt – samo zdrowie?


Kto z nas nie lubi jogurtów? Asortyment na rynku zachęca do kupowania tego przysmaku. Osoby odchudzające się bardzo często sięgają po tą przekąskę i są święcie przekonane o tym, że jogurt to samo zdrowie. I zjedzenie dziennie trzech czy czterech jogurtów to żaden grzech. Oczywiście nie sięgają po jogurty naturalne, bo one gorzej smakują, jeżeli zaś już je kupują to bardzo często dosładzają do smaku. Popełniają tym samym duży błąd. 
Faktem jest, że nie każdy jogurt jest zdrowy.


 Trzymam w ręku niedawno zakupiony jogurt z owocami. Mało, która osoba to robi, ale w tym momencie postaram się dokładnie przeanalizować skład tego produktu. Zgodnie z etykietą w wyrobie tym możemy znaleźć mleko, wsad owocowy, serwatkę, cukier, skrobię modyfikowaną, żelatynę i żywe kultury bakterii. Na pierwszy rzut oka widać, że jogurt jest dosładzany. Niedobrze. Mało tego wsad owocowy również zawiera cukier. Przejdźmy dalej. Skrobia modyfikowana dodawana jest do tego typu wyrobów w celu zagęszczenia. Całości dopełnia żelatyna. Zatem nawet konsystencja nie jest naturalna. I widać to po otwarciu jogurtu. Jednak przerazić się można, kiedy spojrzy się uważniej na skład wsadu owocowego. Fajnie wygląda to tylko z nazwy, ponieważ owoce zajmują zaledwie 5, 3%, reszta to głównie zagęstniki. Aby nadać odpowiedni smak, w omawianym przypadku wiśniowy, użyto aromatu. Barwę uzyskano stosując barwnik. Ile, zatem jest natury w tym produkcie? Tyle, co nic. Nie zachęca to do spożycia.
W mojej lodówce znajduje się jeszcze jeden jogurt zawierający kultury probiotyczne. Odnośnie probiotyków jestem zdecydowanie na tak. Szczepy bakterii probiotycznych odbudowują florę jelitową, która została zniszczona pod wpływem choroby lub kuracji antybiotykowej. Ponadto mają wiele udowodnionych właściwości leczniczych, ale o tym w innym poście. Dzisiaj skupmy się na składzie. Jogurt z probiotykami droższy jest od wcześniej omawianego o 60 groszy. To miejmy nadzieję, że i skład jest ciekawszy. I tak jest. W jogurcie tym możemy znaleźć – mleko, cukier, brzoskwinie, rodzynki, mleko w proszku odtłuszczone, zboża, błonnik, pektynę, białka mleka, wiórki kokosowe aromaty i barwniki. Ten jogurt również jest dosładzany jednak zawartość i zróżnicowanie substancji zagęszczających jest dużo mniejsze. Odnośnie barwników i aromatów nie ma, co się oszukiwać. Będą w każdym jogurcie z wyjątkiem naturalnego. Szkoda, że tak ciężko trafić na produkt zupełnie ich pozbawiony.

1 komentarz:

  1. Dlatego ja zrezygnowałam z jogurtów z owocami. Kupuje tylko naturalne. "Wsad" robię sama ze świeżych owoców sezonowych lub mrożonek, które sama na zimę przygotowuję (maliny, truskawki). Dosładzam ksylitolem. Dzieci uwielbiają moje jogurciki...mąż zresztą też:). Jeśli mogę to podaje moje sprawdzone marki jogurtów: Skała OSM, Klimeko.

    OdpowiedzUsuń