8 cze 2012

E – dodatki do żywności. Czy wiesz, co jesz?


Biorąc jakikolwiek produkt do ręki nie zdajesz sobie często sprawy, co tak naprawdę jesz. Niezależnie czy jest to serek, jogurt, wędlina. Mało, kto ma w zwyczaju sprawdzać skład zakupywanych produktów, a nawet, jeżeli to robi to symbole E umieszczone na środkach spożywczych niewiele mu mówią. Przeciętnemu konsumentowi kojarzy się, że symbole te oznaczają dodatki do żywności, jednak szerszej wiedzy na ten temat nie posiada.  
W konsekwencji nie zdaje sobie również sprawy jak szkodliwe mogą być dodatki oznaczone symbolem E. 

 
Obok literki E zawsze pojawia się wartość cyfrowa. Co ona oznacza? Określa grupę, do jakich zalicza się dany dodatek. Podział ten przedstawia się następująco:

  •  E100­ - E199 (barwniki)
  • E200 - ­E299 (konserwanty)
  • E300 - ­E399 (antyoksydanty)
  • E400­ - E499 (emulgatory,  środki spulchniające,  żelujące itp.)
  • E500­ - E599 (środki pomocnicze)
  • E600 - ­E699 (wzmacniacze smaku)
  • E900­ - E999 (środki słodzące,  nabłyszczające i inne)
  • E1000 - ­E1999 (stabilizatory,  konserwanty,  zagęstniki i inne)

Ludzie od pradawnych lat konserwowali żywność, przedłużając tym samym okres jej ważności. Dawnej w tym celu suszono ją na słońcu, solono, wędzono. Dziś najczęściej stosuje się substancje chemiczne.
Jednak dodatki do żywności to nie tylko konserwanty to również barwniki, emulgatory, wzmacniacze smaku. Często bardzo szkodliwe dla zdrowia. Dlaczego więc producenci je wykorzystują? Odpowiedź jest prosta. Chcą zadowolić konsumenta, czyli nas, poprzez poprawę smaku, zapachu i wyglądu produktu spożywczego. Zdajmy sobie sprawę, że czerwona barwa jogurtu truskawkowego nie bierze się od owoców, tylko za sprawą dodatku barwnika. Frytki kupione w supermarkecie mają posmak bekonu, ponieważ dodano do nich wzmacniacz smaku.
Najwięcej jednak dodatków możemy znaleźć w słodyczach i napojach gazowanych. Ich barwa – zielone, niebieskie drażetki, czerwona oranżada nie bierze się z natury. Produkcja batoników, cukierków, ciastek wymaga użycia emulgatorów, substancji żelujących, spulchniaczy.
I można by się z tym pogodzić gdyby nie to, że dodatki do żywności szkodzą naszemu zdrowiu. Wymieńmy kilka udowodnionych przykładów:
  • E 102 – Tartrazyna – bardzo popularnie występująca w dżemach, miodach sztucznych, musztardach, kukurydze konserwowej – powoduje katar sienny, bezsenność, depresje, zapalenie skóry, u dzieci może doprowadzić do pojawienia się syndromu ADHD oraz trudności w nauce
  • E 124 – czerwień koszenilowa – dodawana do lodów, budyniów, ciast, galaretek – ma właściwości kancerogenne, może być przyczyną kłopotów z oddychaniem,
  • E 127 – erytrozyna – można ją stosować w owocach kandyzowanych i wiśniach koktajlowych – zwiększa występowanie chorób tarczycy, hamuje wzrost,
  • E 321 – BHT antyoksydant zapobiegający psuciu się środków spożywczych – wykorzystywany przy produkcji gumy do żucia – wywołuje wysypkę, duszności, rakotwórczy
  • E 951 – Aspartan - słodzik – skurcze mięśni, utratę słuchu, utratę smaku, pamięci, bóle głowy, częstoskurcz serca, bezsenność 
Jak wystrzegać się przed tym, co możemy znaleźć na półkach sklepowych? Dokładnie czytać etykiety. Im więcej dodatków do żywności oznaczonych symbolem E tym gorzej dla naszego zdrowia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz